Filozofia · 3 min czytania
Rozdział IX "Intimissimi"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
IX
Ja, M , podejmuję ostatnią próbę odtworzenia przeszłości. Śmieszne,co?Nie kryjcie się z tym,rechoczcie,tarzajcie się po ziemi z ubawienia,proszę bardzo!Gardzę wami.Słyszycie?Każdy ma dwa płuca- Przeszłość i Przyszłość,a wy,wy oddychacie spazmatycznie tylko jednym,to drugie pozwoliliście sobie wykroić,może nawet rodziliście się bez niego.Stoicie teraz w bramach ulicy Yrabrag ,zaciągacie się dymem , I czekacie co też zrobię.Może zacznę grzebać w śmieciach?Odrywać płyty chodnikowe? Jesteście trzeźwi.Cholernie,metodycznie,premedytacyjnie trzeźwi. A ja jestem pijany,zawsze,ilekroć piszę wiersze,kocham się z kobietą,przywołuję Przeszłość. Ale kocham was też,dziwną,brunatną miłością,chcę z wami rozmawiać,patrzeć na was. To wy pomagacie mnie,pijanemu,pomagacie natchnieniu,właśnie w tej chwili,teraz,gdy częstujecie mnie papierosem...Gdzie był ten sklep?Tak,ten sam z Pięknej Wiosny. I ta piekarnia,gdzie kupowałem te małe,lśniące bułeczki o chropowatej skórce i sok pomarańczowy?Staruszka za ladą – cichy wspólnik mojego…