Inne · 2 min czytania
Rozłąka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozłąka
W wir życia rzucił mnie los niedobry Kazał opuścić rodzinne strony Chciałbym pożegnał góry i lasy Mój ten zakątek tak ulubiony. No cóż jak nędzarz poszedłem ślepy Słuchając jego podszeptów złotych Bom widział drogę usłaną w kwiaty Po której biegłem jak lekki motyl. Droga ta jednak nie była prosta Miała zakola i dużo znaków Musiałem zwalniać i być ostrożny Uczyć się wiele od swych rodaków. Nauka ta jednak nie zawsze była Pewnikiem prawdy założeń i tez Była dość często jak równia pochyła Na której…