Romans · 3 min czytania
Rozmowa nie liryczna
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
ROZMOWA NIE LIRYCZNA
- Dlaczego już mnie nie kochasz? Co to było, kilkuletnia przejażdżka? Tylko wiesz co? Kołami przejechałaś po moim sercu! - Ależ ja Cię kocham Dani, tylko... tylko już nie tal jak kiedyś. - Jak brata, jak kolegę a może nawet przyjaciela? - Coś w tym stylu. - Uważałem Cię za osobę nietypową, ale teraz na koniec, kiedy otwiera się ręce i pokazuje karty, płyniesz rzeką banału. - Te Twoje wytłumaczenia doprowadzają mnie do białej gorączki, nic nie możesz powiedzieć w prosty sposób. - Po co? Ty zawsze wszystko upraszczasz! - Proszę nie kłóćmy się, proszę nie w takiej chwili, bez tego jest mi wystarczająco ciężko. - Tobie jest ciężko? Tobie! Zapomniałaś, że w tym dramacie jest nas dwoje! - Wiem. Nie tak sobie wyobrażałam tą całą sytuację, no i rozmowę. Przedstawiałam to sobie w myślach wiele razy a i tak nie wyszło po mojemu. Ja po prostu chcę żebyśmy byli przyjaciółmi. - Przyjaciółmi? Ja chyba mam omamy? - Nie chcesz? - To za mało powiedziane. Nie chcę cię już nigdy zobaczyć, nie chcę z Tobą rozmawiać, ani słyszeć cokolwiek związanego z Twoją osobą. Jak ty to sobie wyobrażasz? W niedzielne poranki grać w tenisa, w czwartki kawka. Całusek w policzek na przywitanie i pożegnanie. A może jeszcze lepiej, poznamy kogoś i będziemy się spotykali we czwórkę? Ohyda. - Czy to takie złe? Jest wiele