Przyjaźń · 6 min czytania
Rozmowa z Maciusiem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszyscy byliśmy w stanie czarnej rozpaczy. I wtedy właśnie zadzwonił telefon. Po głosie od razu poznałem Maciusia – niezbyt inteligentnego chłopca, którego głównym celem w życiu jest kupowanie nowych ubrań, chodzenie do kosmetyczki i solarium i ogólnie rzecz biorąc strojenie się. Nie zdążyłem nawet powiedzieć ,,halo” a już na moje uszy runął radosny słowotok, którego autorem był właśnie ów Maciuś. - Hej Krystianku , hihi, co u ciebie, dzwonię bo ciekaw jestem, ale właściwie to nie chciałem przeszkadzać, bo tylko co zobaczyłem budkę telefoniczną, myślę zadzwonię do Krystiana i spytam jak tam wakacje w Augustowie....... - To bardzo miło z twojej strony Maciusiu – wyjąkałem gdy tylko udało mi się wtrącić - Tak , tak – ciągnął dalej Maciuś – bo ja właśnie podróżuje z wujkiem Stasiem po Mazurach i robię sobie zakupy, właśnie przed chwilą wpadły mi w oko fajne brązowe buty z takimi wielkimi czubami –nosami, ale nie wiem czy warto kupić bo to 300 zł i właśnie może mi doradzisz Krystianku czy by pasowały do tej mojej czarnej bluzki?? - Do jakiej bluzki? -Spytałem słabo - No do tej czarnej z napisem ,, ellit model look” z tyłu i przodu, z czarnymi rękawami marszczonymi wiesz już? - Nie, nie wiem – odparłem grobowym głosem - No jak to – zdenerwował się Maciuś, w tej co mnie ostatnio widziałeś - ....??? - Nie wiesz? Oj szkoda, że nie pamiętasz, no trudno! To po co to ja dzwoniłem ech nieważne- to cześć Krystianku - Tak, cześć- zgodziłem się słabo - Aha- powiedział Maciuś tonem kończącym rozmowę – widziałem tu waszą koleżankę Iwonę - Co??? – ryknąłem- coś ty powiedział? - Oj nie krzycz tak Krystianie – powiedział wyraźnie zdegustowany Maciuś _ po co zaraz tak krzyczeć? - Matko Boska – jęknąłem- Człowieku my jej szukamy!!!! Już od tygodnia! - Kogo? - No jak to kogo – wrzasnąłem- Iwonki przecież - Ale po co? - Nieważne!!! Gdzie ją widziałes? Mów szybciej do jasnej cholery!!!! - No jak to gdzie – zdziwił się Maciuś – Tutaj! - Do cholery jasnej, dajcie mi cierpliwość do tego tumana! Gdzie ją widziałeś?? Mów gdzie jesteś??? Skąd dzwonisz? - Nie wiem tego – odparł Maciuś - Jak to nie wiesz – denerwowałem się z księżyca spadłeś czy co??? - Nie, po prostu mnie to nie interesuje – odparł Maciuś beztrosko – zdaje się że w mieście nad jakimś jeziorem - Ta , to mi rzeczywiście dużo daje! Nad jakim jeziorem na litość boską! - A żebym to ja wiedział – odparł Maciuś - Boże! – jęknąłem – Maciek na Ciebie nie ma mocnych! – zapytaj jakiegoś przechodnia - Nie ma mowy! -Oburzył się Maciuś – Jeszcze pomyślą, że nienormalny jestem, jakiś psychol bo nie wie gdzie przyjechał! - Niewiele się pomylą- mruknąłem - Ale zaraz – odpowiedział radośnie Maciuś – przecież ja kupiłem pocztówki, takie fajne kolorowe, za całe 2 zł od sztuki, zaraz przeczytam z tyłu co one za miasto przedstawiają – Wujku Stasiu, wujku Stasiu, daj no te pocztówki co to rano kupiliśmy! - Cholera jasna, to jak tam wujek…