Filozofia · 5 min czytania
Rozmowa z murem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
„Bardzo ciężko jest stworzyć dobry mur”
Jasny diademik księżyca świecił blado na niebie, zawieszony między gwiazdami niczym rozmazana plamka przez przypadek uronionej jasnej łzy. Jego blask był niczym przy szeregach jasnych betonowych latarni oświetlających popękany asfalt. Śnieg leżał dookoła na chodnikach. Słychać było czasami jakiś przejeżdżający samochód. Gdzieś w tej rzeczywistości znalazło się miejsce dla starego zdemolowanego przez chuliganów budynku. Był zbyt zniszczony by służyć nawet za kanciapę dla bezdomnych lub pijaków. Z całej kamieniczki ocalały trzy ściany z derki i przypalonego drewna, murowany kominek oraz spora część dawnego muru, który stanowił ogrodzenie i południową ścianę konstrukcji. Mur był osmolony do tego stopnia, że nie sposób było określić, z jakiego materiału jest zbudowany. Pokrywały go napisy kredą i sprayem. Przed murem, w miejscu, gdzie ocalała jedna krokiew i kawałek dachu, na skrzynce z przybitą gwoździami narzutą z patchworku siedziało dziecko. Chłopiec. Na oko miał może 10 lat, czarne kręcone włosy wystawały spod starej, szytej na drutach niebieskiej czapki z pomponem. Otulonej szalikiem podobnego koloru i roboty twarzyczki praktycznie nie dało się dostrzec. Jedynie para niewinnych, głębokich oczu patrzyła na świat ze szparki między szalem a czapką. Każdy, kto chwilkę spędziłby analizując oczy dziecka zauważyłby na ich jasnozielonych tęczówkach wyraźny, fioletowy refleks. Ta anomalia dodawała im jednak wyrazu i budziła zainteresowanie, chłopiec nic nie tracił przez to na urodzie. Szalik związany był z przodu na supeł tak, że oba końce sięgały chłopcu aż do pasa. Mały miał na sobie zamszową kurtkę- za dużą do tego stopnia, że wyglądała na nim jak płaszcz. W kilku miejscach dało się zauważyć różnokolorowe łaty z dżinsu, sztruksu i jakiegoś bliżej nieokreślonego chropowatego materiału. Spodnie- lekko przecierane, ocieplane, wykonane z nieprzemakalnego materiału wyraźnie odróżniały się stanem od reszty jego ubrania- były bowiem prawie nowe i nie miały ani jednej łaty. Butów ukrytych w śniegu nie dało się dostrzec, ale odciski powstałe w wyniku jego…