Psychologia · 3 min czytania
Rozmowa z sobą samym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozmowa z sobą samym
- Wiesz, muszę się zniszczyć, bo tylko wtedy będę mógł zacząć wszystko od nowa – pomożesz mi ? - Zawsze ci pomagałem ale nie zawsze mnie słuchałeś i jak na tym wychodziłeś ? Zazwyczaj dostawałeś po dupie - Wszystko dlatego ze ty jesteś taki cholernie poukładany i wszystko na chłodno analizujesz, rozpatrujesz i racjonalnie myślisz - Za to ty jak naiwne dziecko kierujesz się tym co ci podpowiada serce i intuicja. Twoje serce to nie worek bez dna w które możesz wrzucać wszystkie szlachetne uczynki. Kiedyś to twoje serce nie będzie w stanie ich wszystkich pomieścić i najzwyczajniej w świecie pęknie. Za każdym razem jak będziesz je napełniał będzie bolało coraz bardziej aż w końcu ta idiotyczna dobroć ciebie zabije - Nie zabije bo wiem jak sobie z tym poradzić, już nie raz się podnosiłem z kolan jeszcze silniejszy - Może i silniejszy ale i coraz głupszy bo nie wyciągałeś wniosków podanych na tacy. Mówisz że kochasz życie więc spytam – chcesz żyć czy umrzeć ? Chciałeś bym ci pomógł więc pomagam - Nie, nie o to mnie pytasz. Ty chcesz bym wybrał czy być wyrachowanym egoistą zimnym jak lód czy jednak mieć w sobie empatię i móc ze spokojem patrzeć na siebie w lustrze - Bredzisz człowieku, o jakim spokoju mówisz ? Bycie kopanym , bycie okłamywanym i wykorzystywanym i to gdy o tym wszystkim wiesz i to czujesz choć milczysz daje ci spokój ? Tak sobie tylko wmawiasz by móc dalej brnąc w