duchy · 2 min czytania
Rozmowy przy piwie 6
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rozmowy przy piwie 6
Tak lubił muzykę poważną. Każdy dźwięk skrzypiec, oboju, klarnetu wydawał mu się głosem niebios. Wielcy kompozytorzy Mozart, Bach byli dla niego niemal bogami. Z lubością przeglądał więc, program artystyczny swojego miasta. A za niedługi czas oczekiwał na koncerty ,,Vratislavia cantans,,. Wziął nawet urlop z pracy, by nie opuścić żadnego spektaklu muzycznego. ,,Vratislavia cantans,, to było całe jego życie. Posiadał też inne,,hobby, , a mianowicie uwielbiał godzinami powtarzać jedno słowo, które akurat wryło mu się w pamięć. Ostatnio takim słowem - obsesją, stało się samo znaczenie Vratislavia. Vratislavia, Vratislavia chodził i powtarzał godzinami. Co za dziwna nazwa. Skąd się wzięła ? Nie znał odpowiedzi na to pytanie. Sięgnął do…