Filozofia · 3 min czytania
Rozpacz
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Mój świat pogrąża się w rozpaczy. Krople deszczu uderzają w szybę mojego pokoju, a piorun przeszywa czasami niebo i rozcina otaczającą mnie ciemność, ale tylko na chwilę. Siedzę samotnie na łóżku i pogrążam się coraz bardziej. Przez łzy widzę niewiele, tylko okno i pochmurne niebo na dworze. Gdyby nie deszcz i chmury na niebie byłyby gwiazdy. Dobrze, że ich nie ma. Nie mam nastroju ich oglądać, dzisiaj wolę ciemność, deszcz i błyskawice. One są dzisiaj moimi przyjaciółmi, one i moja poduszka mokra już od łez. Będzie brudna... Trudno, później ją upiorę, ale nie teraz. Teraz chcę siedzieć w ciemności i płakać. Tak, teraz pragnę tylko tego.
Ktoś puka do drzwi. Nie pójdę otworzyć. Nie mam ochoty, nie chcę go teraz widzieć! Słyszę jego głos spod moich drzwi, woła mnie. Teraz? Mnie to już nie interesuje. Teraz chcę tylko słyszeć deszcz rozbijający krople o moją szybę i oglądać błyskawice. Deszcz i błyskawice - jak to pięknie brzmi.
On dalej wali w drzwi i coś do mnie wykrzykuje. I tak nie pójdę otworzyć, może tam sobie stać i moknąć. Może