filozofia · 1 min czytania
Rozstanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Odeszłaś dziś cichutko... - Nie słyszałem kroków, Skryłaś się w ognistej szacie tych obłoków, Które potępieniec jakiś zawiesił na krótko I drżącą dłonią zerwał zaraz z nieba... Odeszłaś - bez znaku. Tak trzeba. Powiedziały mi to skrzydła ptaków, Tych samych, które spoglądały na nas tego dnia, Którego wspomnienie chciabym zatrzeć, Lecz trwa. Pozostawiłaś samego wśród zgliszczy, Jak gdybym nie