Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 7 min czytania

Rozterki miłosne -Część pierwsza.-

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Tak dalej być nie może – krzyczała – jesteś niemożliwy. I dlaczego się uśmiechasz? Śmieszy cię to? - Odrobinę tak – odpowiedział spokojnie. – Gdybyś teraz mogła siebie zobaczyć? Naprawdę zachowujesz się zabawnie. To prawda nie byłem do końca szczery, ale, po co ta złość? Złość jest nieestetyczna. - O czym ty do cholery mówisz?! Bartek, co w ciebie wstąpiło. Nie poznaję cię! - Ha! I tu przechodzimy do meritum. Wcale mnie nie znałaś. - Jak to?

Rzućmy, więc więcej światła na genezę tego związku. Dowiedzmy się, dlaczego Natalia tak bardzo zdziwiła się wyznaniem Bartka. Cofnijmy się dwa lata, do momentu, kiedy się poznali. Bartek był wtedy na drugim roku europeistyki, bardzo dobry student, niestety leniwy. Natalia właśnie zdała maturę i złożyła papiery na studia. Jakimś zrządzeniem losu, jej podanie trafiło do sekretariatu na kierunku Bartka. Zastanawiała się nad różnymi opcjami, myślała nawet o wyjeździe za granicę, aby zarobić trochę pieniędzy i podszkolić język, ale rodzice chcieli mieć pierwszego magistra w rodzinie. Zadecydowali za nią. A, że nie miała pomysłu na drogę życia, tak ogólny kierunek, jak europeistyka wydał jej się idealny. Początki nie były wesołe. W dużym mieście czuła się nieswojo, nie znała nikogo, nie miała wyobrażenia o życiu studenckim. Pierwsze dni spędzała przed telewizorem lub chodząc po mieście. Jak to się często w akademikach zdarza, przez pierwszy miesiąc miała dwuosobowy pokój tylko dla siebie. Ku jej zdumieniu szybko się okazało, że jej problemy nie są wyjątkowe. Wielu studentów, także tych, z którymi chodziła na zajęcia, przyjechało z małych miasteczek. Również czuli się obco, też nie mieli znajomych. Zaczęła się integracja. A integracja studentów od niepamiętnych czasów, polega na wspólnych rozmowach, nauce, uprawianiu sportów oraz odwiedzaniu ośrodków kultury. To wszystko prawda, z tym, że; rozmowy odbywają się pod wpływem alkoholu, nauka dotyczy, studiowania rozkładów jazdy nocnych autobusów, sportem jest taniec, a ośrodkami kultury kluby studenckie. Po miesiącu, jak już wspomniałem, Natalia poznała swoją współlokatorkę. Milena była studentką trzeciego roku socjologii, uczynną, rozmowną i bezkonfliktową specjalistką od integracji. Integrowała się od trzech lat, z kolejnymi rocznikami na swoim kierunku i nie tylko na swoim. Odwiedzała wszystkie imprezy kierunkowe, wydziałowe, połowinki, wszelkie bale, a także dwa razy w tygodniu lokale, w których nie działo się nic szczególnego. Jednym słowem lubiła się bawić. Dziewczyny zaprzyjaźniły się szybko. Natalia znalazła mentorkę, Milena uczennicę. Często zabierała Natalię ze sobą do klubów. I właśnie na jednej z takich wypraw nasza bohaterka zobaczyła Bartka. Wysoki, przystojny chłopak z drinkiem w ręku, otoczony grupą znajomych. Biła od niego aura pewności siebie, czegoś niepojętego. Zwykła dziewczyna z małej miejscowości mogła tylko marzyć o takim facecie. Kiedy wchodził na parkiet, nie podskakiwał, nie bujał się w rytm muzyki, jak inni. Tańczył. Nie patrzył na dziewczyny, wydawało się, że ich nie zauważa. Milena wiedziała kim jest Bartek, wiele o nim słyszała i wiedziała, że należy ostrzec koleżankę przed tą znajomością. Natalia stwierdziła, że to zbyteczne, bo przecież taki wspaniały chłopak, nie mógłby zwrócić uwagi na tak zwykłą dziewczynę. Ale wydarzyło się coś niespodziewanego, po kilku godzinach, kiedy w lokalu zrobiło się pusto, Bartek podszedł do niej i się przedstawił. A później rozmawiali i rozmawiali. To było, jak magia. Nie naciskał, nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%