Inne · 2 min czytania
Rozumiem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znów ktoś coś mówi, a ja nie słyszę, znów sączy się światło - zamykam oczy - zanurzam się wolno w głęboką ciszę, w snu świat odległy, tak obcy, uroczy...
Rozkładam skrzydła, tak skrycie chowane, i lecę przed siebie nad światem czarnym - i lekko szybując w cienie nieznane przestaję żyć winą, być kozłem ofiarnym...
I nikt nie widzi jak krążę powoli nad duszą rzuconą na scenę życia - czasami bawi, a czasem boli, patrzenie na wszystko z wysoka, ukrycia...
jak dzieci szczęśliwej cywilizacji czołgają się smutne do czterech ścian - ofiary i piewcy kat-kleptokracji wciąż krzyczą się prosząc o więcej ran...
Lecz…