Filozofia · 1 min czytania
rozważanie o miłości
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedziałabym na wiosennie lekkiej trawie zielonej, nie myśląc o przyszłysz, sekretnych dniach. Nie rozmyslałabym godzin samotnie spędzonych w towarzystwie nagich łez. Kolan równiez bym nie ściskała, gdyby nie potrzeba bliskości ciała. Osunęłabym się w marzenia, drętwe sny nie byłyby krzykliwe. Romantyczne scenariusze nie mogą być krzykliwe. On jeden moje marzenia na wietrze rozwiałby w jaśminu szal. I otuliłabym