Psychologia · 6 min czytania
Rzecz na czasie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Kto jest reżyserem naszego życia? Czy my sami, czy coś lub ktoś poza nami?
Do sprawy można podejść książkowo. Zgodnie z twierdzeniami wielu autorów książek motywacyjnych, o ile nie większości, można uznać, że należy wziąć życie w swoje ręce. Sterować nim, kontrolować, decydować co kiedy zrobić, nic nie odkładać na za późno i nic nie robić gwałtem – zbyt wcześnie. Ale czy dotarłaś / eś do takiego momentu, kiedy czujesz, że kontrolujesz i władasz swoim czasem? Czy poza kolejnymi złotymi radami i wzorami do naśladowania zapisanymi na białych kartkach papieru wierzysz, że rzeczywistość może wyglądać jak ją zapisują spece od motywacji?
Kontrola dnia
Czy można zaplanować cały dzień i zrealizować go jak plan? Od chwili przebudzenia do zamknięcia oczu i wyłączenia samoświadomości oddając ją we władanie snu? Może sporadycznie jeden lub dwa dni, ale całe życie? A może sen jest jak jawa? Jest stanem, w którym nie pamiętamy o przebytej drodze przez zakorkowane centrum miasto, o czym zdajemy sobie sprawę na parkingu osiedlowym pod domem gasząc samochód.
Kontrola nocy
Część 22 / 2
Czy stan jawy i snu różnią się tak bardzo od siebie? Według osób, które praktykowały świadomy sen, moment w którym osiągały kontrolę nad tym co działo się w czasie śnienia nie był tak przyjemny jak im się wydawało przed rozpoczęciem tej praktyki. Budziły się nie wielokrotnie bardziej zmęczone niż w chwili, w której się kładły. Wypoczynek po nocy rzadko był tym samym, co przed rozpoczęciem praktyk.
Do czego zmierzam? Do prostego przypuszczenia – kiełkującej hipotezy, że może to co się dzieje na jawie i we śnie, męczy nas znacznie bardziej, kiedy staramy się to kurczowo trzymać w lejcach i za wszelką cenę kontrolować. Zapominając w ten sposób o czasie, który mamy na swobodne życie i dryfowanie w otoczeniu punktów startowych, pośrednich czy docelowych takich jak cele, sukcesy, marzenia.
Czasami mam wrażenie, że cokolwiek nie chcę bardziej czy szybciej i tak urzeczywistnia się wtedy, kiedy nadchodzi odpowiedni moment. Z ostatnich przykładów, rozmyślałem długo o tym, że może powinienem zacząć promować swojego bloga, ale dopiero kiedy strona osiągnęła odpowiednie rozmiary, kiedy sprawdziłem swoje wpisy ponownie dotarłem do chwili, kiedy bez narzucania sobie własnej woli jako konieczności i obowiązku, po prostu wziąłem się za te prace.
Może świat jest dużo prostszy niż nam się wydaje. Może skomplikowaliśmy go własnym myśleniem i teoriami, które choć z założenia mają nas zbliżyć do odpowiedzi na nurtujące pytania, jedynie…