Edukacja · 2 min czytania
Rzecz o papierosach i hipokryzji rządu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rzecz o papierosach i hipokryzji rządu.
Co rusz temat powraca: palenie tytoniu jest szkodliwe, rak i choroby serca zabijają tylu a tylu czynnych i biernych palaczy. Co jakiś czas próbuje się wprowadzić zakaz palenia papierosów na przystankach, w restauracjach, pubach itp. Jednocześnie jednak rząd czerpie ogromne zyski z koncernów tytoniowych i akcyzy. Więc... jak to jest? O ile alkohol można usprawiedliwić ilością (kieliszek wina do obiadu czy piwo po kolacji jest nawet zalecane - nie wszyscy chleją póki nie padną) – o tyle tytoniu i nikotyny to nie dotyczy. Nawet jeden papieros jest bardzo szkodliwy. Czyż to nie swoista schizofrenia i hipokryzja? -Papierosy są złe bo ludzie przez nie umierają, NFZ wydaje na leczenie palaczy fortunę, za palenie można dostać mandat: czyli... są one prawie nielegalne? -Z drugiej strony Minister Zdrowia pali papierosy ucząc innych że to niezdrowe, rząd czerpie zyski ze sprzedaży tytoniu ORAZ