Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

Rzut na przeznaczenie 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siła ciosu niemal nie zerwała Olafowi ścięgien, kolejny zamach kosturem Gunnarra prawie wyrwał mu klingę. To był trening na śmierć i życie w pełni księżyca, ich ulubiona rozrywka, walka wampira z wilkołakiem. Ostra diamentowa klinga Olafa cięła powietrze zostawiając za sobą smugi majestatycznej śmierci. Gunnarr wykonał unik, potem kolejny, sparował, próba sięgnięcia klatki, odskoczył w tył i zaparł się łapami do potężnego skoku. Olaf wystawił klingę, zrobił piruet, uniknął łap Gunnarra. Pęd powietrza lekko wytrącił Olafa z równowagi, trzymetrowy onyksowy kostur prawie sięgnął jego twarzy, to by go zabiło, panował nad sobą, kolejne cięcia padały na Gunnarra od lewej, prawej, z góry, z lewej, z dołu, ciągłe kombinacje, łamany rytm, nikt nie mógł przewidzieć kolejnego ruchu, to groziło śmiercią, perfekcyjni w tańcu zniszczenia. Aura klingi myliła Gunnarra, smugi światła utrudniały koncentrację, poziom walki się zwiększał, Olaf przyśpieszał, jego oczy wypełnił płomień, ciało otoczyła diamentowa aura, purpurowe skrzydła przebiły plecy. Teraz górował, wzbudzał strach, z gardła wydobywał się pisk. –Wampir czy gargulec!?- Gunnarr uderzył przepoczwarzonego Olafa w głowę, cios potężny, ziemia zadrżała lecz onyksowy kostur

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%