Podróże · 2 min czytania
S. (G.)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
'B. - W' Nie ma już pól herbacianych, archi-arcy-stwory stoją - tłumy Rosjan rozpasanych korzystają z letniej pory.
'S' Każda wioska ma swój targ, co jak ludzkie jest mrowisko; krzyczą coś tysiące warg - nic nie kupisz, choć jest wszystko!
'E' A po drogach owce, krowy płyną w cichej karawanie; w aucie każdy król szosowy- klakson! gaz! i wyprzedzanie!
'N' Kręte dróżki w stronę chmur, nad rzekami, dolinami - mijam szczytów śnieżnych sznur, z kaukaskimi góralami...
'T.' Stoi pałac prezydenta, obok dom, ot, zawalony - a ten carat zaś pamięta lecz…