Fantastyka · 2 min czytania
Saiyo: Last Fight
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Saiyo stąpał ostrożnie po pomieszczeniu z kataną w dłoni, rozglądając się na wszystkie strony. Mimo to nagłe pojawienie się Hava-ti zaskoczyło go, ledwo zdołał uskoczyć przed zamaszystym cięciem. - Dorwę cię, Saiyo-san! Wyżej wspomniany nie uchylił się przed następnym ciosem miecza, ale zablokował go i pozwolił, by ostrze wroga zsunęło się po jego klindze, aby zdekoncentrować przeciwnika. Hava-ti nie dał się jednak nabrać, szybko odsunął miecz i wyprowadził zdradzieckie pchnięcie w brzuch.
Saiyo, chociaż zaskoczony, nie stracił równowagi i zdołał ominąć i ten cios, po czym ciął od dołu. Hava-ti umknął, jednak tym razem zbyt wolno, ostrze katany skoczyło mu po żebrach. Wojownik zaklął, splunął krwią i znów skoczył na Saiyo, odrzucając ból. Ciął wściekle - bardzo mocno, ale wolno.
Saiyo z łatwością uniknął cięcia, po czym pchnął mieczem w przeciwnika. Drgnął zaskoczony, gdy cios został