Thriller · 2 min czytania
Sala 45 - prolog
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Młody mężczyzna wszedł do pokoju. Pokój był wyłożony białą gąbką. Nie miał okien, mimo to był jasno oświetlony. Przypominał nieco salę w pokoju psychiatrycznym, różnił się tylko jednym: w pokoju dla umyslowo chorego nie było takich rzeczy, jakie młody mężczyzna znalazł na stojącym przed nim stole. Były tam długi, myśliwski nóż, żyletka, brzytwa, stary, wysłużony sztucer, magnum 357, zapewne naładowane. Ze środka sufitu zwisała gruba, marynarska lina, z pętlą na końcu. Pod liną stał mały stołeczek. Mężczyzna wyglądał mizernie. Wory pod oczami, zmęczona i pomarszczona twarz. Obwisłe ramiona i chuda, przeraźliwie chuda sylwetka. Młodzieniec przez chwilę lustrował wzrokiem leżące na stole przedmioty. Potem rzucił…