Fantastyka · 2 min czytania
Sala rozpraw
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Sala rozpraw. Na tronie poszytym głowami demonów oraz rzeźbionymi kośćmi ludzkimi siedział sędzia. Oskarżyciel stojąc za krzesłem naprężał łańcuch wbijając go mocniej w ciało oskarżonego.
-Kto zabił?
-To mnie zabito, wyrywano kończyny prawdy, wydłubywano iskry z oczu, nie dawano ciepła uśmiechu. Pastwiono się krwią malowanym uśmiechem, oskarżano plując w twarz nienawiścią, policzkowano zamiarem porzucenia. To mnie zabito chowając słońce za kurtyna obłudy, maczając moje palce w popiele przyszłości, która spłonęła w męczarniach.
-Kto zabił?
-To ja zabiłem chęcią niezależnej radości, szarpałem za włosy marzenia patrząc jak wychodzą ze skroni teraźniejszości, łamałem kości tajemnic mi powierzonych i pastwiłem się skacząc…