aktualnosci · 3 min czytania
Salon europejski
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Usiedli wielcy panowie swą przyszłością radzą. Ile na najuboższe wioski z swej sakwy oddzadzą. Choć zaproszonych było wielu najwięcej do powiedzenia, Mają oligarchowie co ich włości mają najwięcej znaczenia. Był jeden śmiałek starszy, rudawy i nader bardzo waleczny mimo że wioska jego uboga nie był ustępliwy u grzeczny. Chciał jak najwięcej i największym przy stole się narażał. Co mu pan zaproponował mawiał że tą jałmużną go obrażał. Aż go wyprosili od stołu i stojąc samemu w końcu pokoju. Obmyślał plan jak tam wrócic dla swego sumienia spokoju. Wszak w swojej wiosce składał przedwyborcze obietnice. że wyrwie dla swego ludu od baronów postawną sakwicę. Podszedł więc nieśmiało chcąc podsłuchać jak się mają sprawy, Słysząc ku trwodze że źle sie ma jego racja,ruszył do jej naprawy. A że stół był wielki ,potężny i wysoki a on był dość niskim mężczyzną. Pragnął na ich obraz i przysposobienie stać się ich wielką podobizną. Mówili wtem o finansach, on doskakując chciał swoje dopowiedzieć. Oni widząc jego zuchwałość kazali mu znów w kącie cicho siedzieć. Jednak widząc jego indolencji minę zlitowali sie nad biednym i sie zgodzili. i migiem…