Filozofia · 5 min czytania
samobójcy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
SAMOBÓJCY
Dziś rano miałem znów ten mój poranek filozoficzny. W skrócie polegał on na tym, że nie chciałem wstać z łóżka, zadając sobie pytanie „po co?”. Dlaczego mam wstać i rozpoczynać kolejny dzień swojej egzystencji, jaki cel tego wszystkiego. Śmierć przecież coraz bliżej a ja nie wierzę w żadne religijne teorie o jakimkolwiek życiu po śmierci. Mam więc wstać i oddawać się tym wszystkim czynnościom porządku społecznego: iść do pracy, oddać garnitur do prania, zarezerwować stolik na sobotę wieczór. Bezsensu. Całkowity nonsens.
Mimo wszystko bardzo lubię takie poranki. Skutecznie osłabiają mój wilczy apetyt seksualny a to w połączeniu z mocną kawą, czyni moją poranną gazetę wyjątkowo ciekawą. Tym razem jednak moja poranna masturbacja intelektualno – depresyjna doprowadziła mnie do zdumiewających wniosków a raczej do interesującego pytania jakie sobie postawiłem. A mianowicie: dlaczego w naszym świecie jest tak mało samobójców? Przecież każdy jak się głębiej temu przypatrzy to jest w stanie dostrzec, że to wszystko jest bezsensu. Tyle nerwów, problemów a wszystko bez najmniejszego sensu. Spójrzmy na siebie, jak na gatunek, jeden z milionów, ba miliardów lub bilionów w nieskończonym czasie istnienia wszechświata. Za kilka milimetrów na osi istnienia wszechświata nie będzie już gatunku ludzkiego. Może pojawi się coś w stylu skrzyżowania księgowego, prawnika i muła. Nie, to zły przykład, muły się przecież nie rozmnażają a i księgowym to się zbyt często nie przytrafia. Ale mam nadzieję stworzyłem już jakiś obraz. Mimo wszystko ludzie każdego dnia decydują się żyć dalej, poddać się w wir tego porządku społecznego. Zgadza się, nie wszyscy. Każdego dnia jest przecież na świecie kilku samobójców a kilku ludzi dziennie decyduje się również na karierę polityczną albo wybiera drogę artysty. Akurat ci to muszą mieć dystans do tego świata. O tym jednak to może innym razem. Samobójców w każdym bądź razie jest wciąż niewielu a i ci, którzy decydują się je popełnić kierowani są zwykle niepowodzeniami w swoim życiu, przeciwstawnościami losu lub po prostu wzrostem czynszu za wynajmowany pokój na strychu. Bardzo jednak rzadko czyn samobójstwa jest wynikiem głębszych przemyśleń i filozofii.
Absolutnie tego nie krytykuje. Decyzja o dokonaniu samobójstwa wydaje się kluczową w całym ludzkim życiu. Nie zaprzeczam, wybór studiów, żony czy restauracji na rocznicę ślubu są ważne,…