Horror · 2 min czytania
Samodestrukcja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Pękło? Tak szybko, są teraz coraz słabsi, nie odpowiadają nawet, patrzą tylko tym umierającym z żalu wzrokiem, zaciskają mocno usta, ściskają spocone dłonie w pięści. W końcu zwieszają głowę, niektórzy płaczą, niektórzy milczą, Inni uśmiechają się smutno, Wtedy najczęściej słyszę ten dźwięk, Cichy dla ucha, głośny dla duszy, jak pęknięcie lodowca, wtedy mogę tylko obserwować. Cierpią i milczą, cierpią i krzyczą. I się kruszy, czasami od razu pęka, innym razem odpada po kawałku, jak rdza. Tym razem pęknięcie było, jak smagnięcie biczem, tak szybkie że ledwie zdążyłam się spostrzec…