Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 3 min czytania

Samotna iskra

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Było ciemno, ale nie z powodu późnej pory. Na niebie zbierały się czarne chmury przepowiadając groźną burzę. Max siedział na przystanku autobusowym, samotnie. Czekał na autobus chociaż w głębi wiedział, że nie przyjedzie. W zasięgu wzroku nie było widać żywego ducha ani też żadnego pojazdu…a burza wzbierała na sile. Wzmógł się wiatr, który poruszył nieco lichą konstrukcją przystanku. Max podskoczył gdy usłyszał dźwięk pękającego metalu. Wyskoczył jednym susem spod daszku odwrócił się by zobaczyć, że po przystanku zostały tylko gruzy, szyby rozprysły się jak mydlane bańki a niektóre kawałki wylądowały na ulicy. Na horyzoncie pojawił się pierwszy błysk. Max zerwał się do biegu. Ruszył w przeciwną stronę do pierwszego błysku, nie wiedział dlaczego, ale chciał być jak najdalej od tej burzy. Niestety żywioł okazał się szybszy. Pierwszy podmuch wiatru dosłownie uniósł Maxa ponad ziemię, gdzie przez chwilę wierzgał nogami, po czym upadł na kolana obijając je sobie niemiłosiernie. Jęknął czując nagły ból w kolanach, ale natychmiast wstał i popędził dalej przy każdym kroku czując ból. Tymczasem za nim pojawił się kolejny piorun, lecz tym razem już nie na horyzoncie, ale o wiele bliżej a zaraz po błysku rozległ się grzmot tak głośny, że gdyby nie było burzy Max pomyślałby, że gdzieś w okolicy przeprowadzają testy bombowe. Kolejny podmuch wiatru był mocniejszy od poprzedniego. Max stracił równowagę i upadł na brzuch. Próbował…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Samotna iskra — czytnik · opowiadania