Inne · 2 min czytania
Samotność Artysty
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chropowata powierzchnia, którą poczuł muskając palcami kamień obudziła w jego głowie mechanizm skojarzeń i wspomnień. Coś takiego poczuł już kiedyś, podczas swojej pierwszej i jak na razie jedynej podróży w głąb siebie. Rzadko czuł się na siłach, by robić cokolwiek. Był artystą, bo artyści pracują nawet wtedy, kiedy rozmyślają, a on rozmyślał bez przerwy. Ukryte pomiędzy zapadłymi policzkami, a wysokim czołem czarne oczka błyszczały jak kasztany świeżo wypadłe z łupin, kiedy do jego głowy witała nowa, niebagatelna myśl. Czuł wtedy podniecenie szczelnie ukrywane przez jego małą postać i twarz pełną kamiennego spokoju. Pisał wiersze, choć najczęściej nie kończył ich. Były pełne delikatności i ulotnego wdzięku. Te urywki myśli, zapiski, pojedyncze zdania mogłyby zachwycić nie jednego czytelnika. Niestety, nie zachwycały. Ostatnia czytelniczka, jaką była jego sąsiadka – starsza pani o żółtych włosach zmarła jakiś rok temu. Nawet nie było mu szkoda, tylko w sercu…