nauka · 34 min czytania
Saturn - planeta Szatana?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 4
Saturn - planeta Szatana? Mroczne konotacje i teorie spiskowe
Wyzwanie dla naukowców
Zanim przejdziemy do roli, jaką Saturn odgrywa w kulturze, ezoteryce, okultyzmie i konspiracjonizmie, spróbujemy poznać tę planetę od strony czysto astronomicznej. Publikacja książkowa “Reader’s Digest. Ilustrowany atlas świata” pod redakcją Elżbiety Meissner i Jacka Fronczaka (Warszawa 2004) zawiera krótką wzmiankę o interesującym nas ciele niebieskim. “Druga co do wielkości planeta jest poznaczoną bladymi smugami kulą opasaną szeregiem pierścieni. Smugi powstają w atmosferze planety z mieszaniny śladowych ilości wody i amoniaku. Pierścienie powstały z pyłu i cząsteczek lodu. Budowa Saturna jest zapewne bardzo zbliżona do budowy Jowisza. Składają się na nią głównie gazy, wodór i hel” - czytamy na stronie 9. Bardziej szczegółowy opis Saturna znajdujemy w artykule Krzysztofa Ziołkowskiego opublikowanym na łamach portalu Wirtualny Wszechświat (WiW.pl).
Ziołkowski pisze, że Saturn posiada wiele księżyców, a większość z nich (np. Prometeusz, Epimeteusz, Japetos) została nazwana na cześć mitycznych tytanów, potomków Uranosa i Gai. Najwcześniej odkryty księżyc nazywa się po prostu Tytan. Serwis Astronomia.biz.pl podaje, że Saturn, szósta planeta Układu Słonecznego, obiega Słońce w ciągu 29 lat i 167 dni. Według tego samego źródła, naukowcy odnotowali już 60 księżyców gazowego olbrzyma. Zupełnie nowych informacji o planecie dostarcza nam tekst “Saturna otula ciepły koc. Dlatego planeta się nie starzeje” zamieszczony na stronie TvnMeteo.tvn24.pl. Informuje on, że ciała niebieskie, wraz z upływem czasu, zazwyczaj “stają się coraz bardziej ciemne i chłodne”. Saturn, jako swoisty ewenement, uniknął podobnego losu, bo jego “fizyczna niestabilność (…) przyczynia się do powstania warstw gazu, które zatrzymują w nim ciepło”.
Wiele ciekawostek dotyczących Saturna możemy zaczerpnąć z popularnonaukowego filmu dokumentalnego “Wszechświat. Saturn, władca pierścieni” (“The Universe. Saturn, Lord of the Rings”). Już na początku produkcji dowiadujemy się, że opisywany obiekt astronomiczny “ma swoją złowrogą prawdę”. Planeta, obserwowana z dużej odległości, sprawia wrażenie czegoś pięknego i spokojnego. W rzeczywistości jest jednak pogrążona w totalnym chaosie. Panują na niej niewyobrażalne mrozy, burze i wichury. Astronomowie, badając Saturn, bez przerwy odkrywają “nieznane, niezrozumiałe zjawiska”. Jednym z nich jest potężny cyklon szalejący na jego biegunie południowym. W nagraniach video wygląda on jak wielkie oko ze źrenicą. Na biegunie północnym znajduje się zaś idealnie równy, obracający się sześciokąt (heksagon) o “ostrym i wyraźnym“ kształcie. Uczeni nie wiedzą, co to za osobliwość.
Despota czy dobrodziej?
Saturn odziedziczył swoją nazwę po rzymskim “bogu ziarna i zasiewów” (Pl.mitologia.wikia.com/wiki/Saturn). Wspomniana postać była odpowiednikiem greckiego tytana Kronosa, syna Uranosa i Gai, który zbuntował się przeciwko swojemu ojcu, boskiemu władcy Wszechświata (Pl.mitologia.wikia.com/wiki/Kronos). Trudno nie dostrzec tutaj podobieństwa do chrześcijańskiego Szatana, który również obrócił się przeciwko Bogu Ojcu. Przypomnijmy sobie grecki mit o stworzeniu świata i wydarzeniach następujących niedługo po nim. Zajrzyjmy w tym celu na stronę Mitologia.klp.pl/a-7274.html. Według tego źródła, z pierwotnego Chaosu wyłonili się Uranos i Gaja, którzy dali życie licznym cyklopom, sturękim i tytanom (m.in. Kronosowi). Niesprawiedliwe rządy Uranosa oburzały Gaję, toteż przekonała ona Kronosa, żeby obalił panującego monarchę i został nowym władcą.
Część 22 / 4
Kronos spełnił życzenie matki, ale okazał się równie okrutny i despotyczny jak Uranos. Co gorsza, połykał dzieci, które rodziła mu żona, Reja. Powód? Obawiał się, że sam zostanie obalony przez swojego syna. Reja postanowiła uratować szóste dziecko, czyli maleńkiego Zeusa. “Zabrała niemowlę na ziemię i (…) zostawiła syna na wyspie Krecie pod opieką nimf górskich. Zeus był karmiony mlekiem kozy Almatei” - czytamy na stronie Mitologia.klp.pl/a-7274.html. Ocalony królewicz, już jako dorosły mężczyzna, poprosił Reję, żeby podała królowi środek wywołujący wymioty. Tak też się stało. Kronos, wymiotując, zwrócił światu wszystkie połknięte dzieci. Wkrótce wybuchła wojna, która zakończyła się klęską Kronosa i tryumfem Zeusa. Pytanie: czy Kronos faktycznie był złym władcą? Witryna Mitologia.klp.pl podaje, że za jego czasów panował na Ziemi “złoty wiek” porównywalny z “biblijnym rajem”.
Ze strony Mitencyklopedia.w.interia.pl możemy się dowiedzieć, że Saturn był nie tylko opiekunem rolników, ale także “personifikacją czasu, który niszczy to, co zrodził”. Niektórzy postrzegali go jako założyciela miasta Saturnii. Ku czci Saturna organizowano tzw. Saturnalia. Od imienia opisywanego boga pochodzi również angielska (tudzież niemiecka, niderlandzka i starofryzyjska) nazwa szóstego dnia tygodnia. Drugim, obok Kronosa, odpowiednikiem Saturna jest fenicki Baal. Potwierdza to Grzegorz Janowski, twórca artykułu “Sanktuaria typu tofet a ofiary z dzieci” (Argonauci.info). Zdaniem Janowskiego, Baal, czyli Saturn, był gwarantem dobrobytu, którego wyobrażano sobie jako brodatego starca. Agnieszka Krzemińska, autorka tekstu “Rzeź niewiniątek” z czasopisma “Polityka”, omawia problem krwawych rytuałów odprawianych w imię Baala/Saturna. Próbuje też utożsamić to bóstwo z Molochem.
Postrach astrologów
Co o Saturnie mówi astrologia? Okazuje się, że ezoterycy, badający wpływ ciał niebieskich na życie Ziemian, podchodzą do tej planety ostrożnie i nieufnie. Według dzieła “Księga wiedzy czarodziejskiej. Przewodnik po zaczarowanym świecie Harry’ego Pottera” (autorzy: Allan Zola Kronzek, Elizabeth Kronzek) opisywany obiekt astronomiczny “ma symbolizować przeszkody, lęk i wyzwania”. Andy Collins, twórca książki “Język ciała, gestów i zachowań”, pisze o nieszczęsnej planecie następująco: “Saturn uważany jest za symbol czasu i przeznaczenia. Wiąże się ze wszystkim, co jest dla człowieka nieuniknione. Wskazuje na smutek i milczące poddanie się wyrokom losu”. Informuje ponadto, że jedna z linii na ludzkiej dłoni jest określana przez chiromantów mianem “linii przeznaczenia” lub “linii Saturna”. Podobno “linia ta określa największe zdarzenia w życiu człowieka”.
Joanna Popiołek, redaktorka kwartalnika “Zodiak”, stwierdza w swoim artykule, że Saturn ma związek z “ograniczeniami, ciężką pracą, wyrzeczeniami, obowiązkami, trudnościami zewnętrznymi i smutkiem”. Poucza, że opisywana planeta wzbudza powszechny strach, ponieważ wnosi do ludzkiego życia cierpienie, bezradność, poczucie zagrożenia oraz liczne rozczarowania, niepowodzenia, przykrości, komplikacje i ciężkie próby. Saturn wydaje się karać ludzi za grzechy, moralizować ich, zmuszać do autorefleksji i zmiany postępowania. W serwisie Jyotish.yogamaya.pl znajdujemy takie oto ciekawostki: “Według zachodniej astrologii w dawnych czasach Sater albo szatan był imieniem danym Saturnowi i oznaczał diabła, ciemność, sekret, stratę i nieszczęście. Jego natura jest zimna, sucha, śluzowa, melancholijna, ziemska i męska. (…) Saturn rządzi Sobotą. (…) Wpływ Saturna zwykle jest niekorzystny”.
Liz Greene, autorka “Saturna. Nowego spojrzenia na przeklętą planetę”, zalicza tytułowe ciało niebieskie do “planet maleficznych”. Przypisuje mu nawet “brak poczucia humoru”. Ale, podobnie jak Joanna Popiołek, podkreśla jego znaczenie dla ludzkiego oczyszczenia, wyzwolenia, samodoskonalenia i samopoznania. Wiele źródeł podaje, że niesławny obiekt astronomiczny najsilniej oddziałuje na osoby spod znaku Koziorożca (proszę zwrócić uwagę na kolejny już symbol kozy!). Wejdźmy na stronę Sollunari.pl i znajdźmy publikację “Koziorożec - opis podstawowy znaku” Krystyny Dacy. Twórczyni tekstu opisuje zodiakalne Koziorożce jako ludzi dążących po trupach do celu, ale także odpowiedzialnych, wymagających, pracowitych, ambitnych i zdolnych do wyrzeczeń. Dostrzega ich częstą potrzebę przebywania w samotności. Uznaje ich za osoby poważne, dojrzałe, solidne i zasadnicze.
Część 33 / 4
Zakamuflowana opcja satanistyczna?
Zajrzyjmy teraz do artykułu “Kult Saturna. Okultystyczna symbolika” (“Saturn Worship. Occult Symbolism“ - Sites.google.com/site/MemphisMizraimBg). Tekst jest dziełem wolnomularza(y) z bułgarskiego oddziału Starożytnego i Pierwotnego Rytu Memphis-Misraim (Ancient and Primitive Rite of Memphis-Misraim). Czytając tę publikację, dowiemy się, że w zamierzchłych czasach Saturn był “najwyższym bogiem” (“supreme god”) i “władcą królów” (“ruler of the kings”). Jego symbolami były: “czarny sześcian” (“black cube”) i “sześcioramienna gwiazda” (“six pointed star”). Na Zachodzie przypisywano mu “negatywne, jeśli nie złowrogie znaczenie” (“negative, if not evil significance”). Co więcej, łączono go z Szatanem, choćby ze względu na podobieństwo imion (Saturn - Satan). Saturna kojarzono ponadto z koźlim bożkiem Panem/Faunem i kolorem czarnym (barwą diabła).
Zdaniem autora(ów) analizowanego artykułu, stowarzyszenie “Bractwo Saturna” (“Fraternitas Saturni” - “The Brotherhood of Saturn”) jest lucyferiańską lożą masońską. Uznaje ono Saturna za Demiurga i wykazuje zainteresowanie “neognostycką demonologią” (“neo-Gnostic daemonology”). Beata “Driada” Jeleniewicz, redaktorka portalu ProjektInfinitus.pl, również nawiązuje do koncepcji Saturna jako Demiurga. Wspomina także o Baphomecie, który przypomina kozła i może być utożsamiany z Saturnem. Jeleniewicz informuje o istnieniu wyjątkowego, matematycznego kwadratu zwanego “Magicznym Kwadratem Saturna” lub “Magicznym Kwadratem Masońskim”. “Jakkolwiek nie zsumujemy zawartych w nim cyfr (…) zawsze wyjdzie nam liczba 15, która wg. zasad numerologii po zsumowaniu daje nam cyfrę 6. Zatem za każdym razem po zsumowaniu cyfr we wszystkich trzech kolumnach uzyskamy kolejno 666, czyli tzw. liczbę bestii” - donosi twórczyni publikacji.
Beata “Driada” Jeleniewicz pisze, że symbole Saturna występują w wielkich światowych religiach. Zauważa, że świętym obiektem islamu jest Kaaba, czyli czarny sześcian. Krzyż, znak chrześcijański, przypomina zaś siatkę geometryczną sześcianu. Judaizmowi również nie są obce czarne sześciany. Jeleniewicz informuje, że wyznawcy religii żydowskiej używają takich sześcianów jako pudełeczek z fragmentami Tory. Autorka zwraca ponadto uwagę na heksagram, tzn. gwiazdę sześcioramienną. Jest on obecny w judaizmie (jako Gwiazda Dawida) i tantryzmie hinduistycznym (jako Wielka Yantra). Duże, wyraziste heksagramy widniały też na jednym z nakryć głowy papieża Benedykta XVI. Potwierdza to zdjęcie dołączone do tekstu Beaty. Joseph Ratzinger dawał się również sfotografować w kapeluszu zwanym “Czapką Saturna” (chodzi tutaj o kapelusz “cappello romano”, inaczej “saturno”. Zaintrygowani mogą poczytać o tym elemencie garderoby w anglojęzycznej Wikipedii).
Właściciel bloga Radtrap.wordpress.com dostarcza nam kolejnych informacji dotyczących saturnicznej symboliki. Ujawnia, że Thelema, znak używany przez zwolenników Aleistera Crowleya, opiera się na heksagramie. Blogger podaje też linki do dwuczęściowej prezentacji multimedialnej “Hexagram - True Story?” (“Heksagram - historia prawdziwa?”) dostępnej w serwisie YouTube.com na profilu AyaSophiaTV. Wynika z niej, że gwiazdy sześcioramienne były wykorzystywane do jakichś celów już osiem tysięcy lat temu. W starożytności cieszyły się dużą popularnością, o czym świadczy fakt, że znaleziono je na tablicach sumeryjskich. Nawet Stonehenge, miejsce uznawane za magiczne i tajemnicze, zostało zbudowane na planie heksagramu. Gwiazdy sześcioramienne nie były obce ludom żyjącym na Cyprze, na Krymie, na Sycylii, w Indiach, w Iranie, w Egipcie, w Bizancjum, w Mezoameryce i w wielu innych zakątkach świata. Jakby tego było mało, heksagramy są bardzo cenione przez wolnomularzy.
Twórca prezentacji daje odbiorcom do zrozumienia, że gwiazdy sześcioramienne pojawiają się niekiedy w świątyniach chrześcijańskich. Są one obecne m.in. w katedrze w Bazylei (Szwajcaria), katedrze w Walencji (Hiszpania), katedrze w Metz (Francja), katedrze w York (Anglia), katedrze w Mazatlan (Meksyk), kościele w Bodelwyddan (Walia), kościele św. Anny (Holandia) i kościele Dobrej Nadziei (USA, NJ). Zna je ponadto Stolica Apostolska - Watykan. O heksagramach uwiecznionych na sakralnych malowidłach nawet nie warto wspominać. Sześcioramienna gwiazda była znakiem rozpoznawczym Towarzystwa Teozoficznego Heleny Bławatskiej. Dziś heksagramem posługują się wyznawcy religii czarownic (Wicca). Autor prezentacji “Hexagram - True Story?” pokazuje widzom fragment wywiadu z ekspertem FBI do spraw okultyzmu. Mężczyzna mówi, że gwiazda sześcioramienna jest najmroczniejszym istniejącym symbolem, gdyż służy do przywoływania demonów.
Część 44 / 4
Illuminati? Tak, to znowu oni!
Henryk Pająk, twórca książki “Lichwa: rak ludzkości”, której fragment znalazłam na stronie Wolna-Polska.pl, twierdzi, że czerwony heksagram był swoistym herbem Rothschildów, familii podejrzewanej o przynależność do Illuminati. Od tego emblematu wzięło się ponoć nazwisko Rothschild, które brzmi trochę jak “Red Shield” - “Czerwony Szyld”. Pająk potwierdza tezę, według której gwiazda sześcioramienna ma związek z kultem Saturna: “Bóg Saturn kojarzony jest z gwiazdą, ale tak Saturn jak i Astarte byli określani innymi nazwami. Jednak Saturn jest kluczem do zrozumienia długiego dziedzictwa. Rzym był pierwotnie znany jako Saturnia. Saturn wiąże się także z Lucyferem - ‘Niosącym Światło‘. W wielu okultystycznych słownikach Saturn jest tożsamy ze Złem”. Hmmm… Rzym to dawna Saturnia? Czyżbyśmy rozwiązali zagadkę saturnicznych symboli spotykanych w Watykanie i Kościele rzymskokatolickim?
Jeden z wierszy, cytowanych na stronie Mitencyklopedia.w.interia.pl, potwierdza tę hipotezę: “[Watykan] Który naprzód stolicą starą Saturnową,/ Potym straszną katedrą Kapitolinową,/ Dziś świętym Najwyższego Biskupa jest tronem” (Samuel Twardowski, “Władysław IV”). Serwis Whale.to, prowadzony przez teoretyków spiskowych, podaje, że hebrajska nazwa Saturna to “Shabbatai”. Podobno to właśnie od niej pochodzi określenie szóstego dnia tygodnia, czyli “Shabbat” (“szabat”). Od szabatu niedaleko do sabatu. Nic więc dziwnego, że znana grupa muzyczna, posądzana o propagowanie satanizmu i okultyzmu, nosi nazwę Black Sabbath (Czarny Sabat). Tym bardziej, że kolor czarny jest tradycyjnym symbolem Saturna/Szatana. W artykule zatytułowanym “Na tropie diabła. Tajemnice Black Sabbath” wymieniłam te aspekty działalności zespołu, które mogłyby zainteresować tropicieli Illuminati. Napomknęłam też o “diabelskim” geście wykonywanym przez Benedykta XVI.
Henryk Pająk, na którego przed chwilą się powołałam, opowiadał o Iluminatach także w swojej książce “Bestie Końca Czasu”. Fragment dzieła można znaleźć na stronie WezwanieDoPrawdy.pl.tl. Rzeczona książka, podobnie jak “Lichwa…”, zawiera wzmianki o Saturnie i heksagramie. Autor pisze: “Heksagramu używano w starożytnych religiach. (…) Heksagram był używany jako symbol Saturna, planety ważnej w okultyzmie i kabale. Saturn zastępuje tam często Szatana. Sześcioramienną gwiazdę uważa się za odpowiednik orientalnego Yin-Yan, lucyferiańskiego pojęcia równowagi dobra i zła. (…) Heksagram posiada konotacje magiczne, kabalistyczne, odniesienia do reinkarnacji”. Kilku nowych informacji na temat Saturna i Illuminati udziela nam niejaka Wiesława. Redaktorka witryny Vismaya-Maitreya.pl demaskuje saturniczną symbolikę związaną ze ślubem Williama Windsora i Kate Middleton. Windsorowie to kolejna dynastia rzekomo należąca do Zakonu Iluminatów.
Wiesława pisze, że William i Kate wzięli ślub 29 kwietnia, czyli tego samego dnia co Adolf Hitler i Ewa Braun (jak wiadomo, dyktator III Rzeszy był uwikłany w okultyzm). 29 dnia miesiąca pobrali się także książę Karol i Diana Spencer. Zdaniem Wiesławy, “numer 29 przypisany jest planecie Saturn. W numerologii zwany jest karmą Hioba, ponieważ jest naznaczony 29 latami cierpień i niepowodzeń w życiu”. Autorka przypuszcza, że skoro związek małżeński Diany był nieszczęśliwy, to małżeństwo Kate również będzie niewesołe. Zdecydowanie złą wróżbą jest pierścionek zaręczynowy, jaki Middleton otrzymała od Williama. Otóż wygląda on identycznie jak ten, który Diana dostała od Karola (portal CBSnews.com donosi, że jest to ten sam pierścionek!). Zaręczynowy podarunek zawiera niebieski klejnot, szafir, uznawany za kamień Saturna. Wracając do daty ślubu… Wiesława twierdzi, że okres 26 kwietnia - 1 maja ma związek z “seksualnym obrządkiem ofiar kobiet”.
W serwisie AstrologyWeekly.com ukazał się dość szczegółowy, astrologiczny artykuł Amy A.W. Bonaccorso dotyczący abdykacji Benedykta XVI. Tekst mówi o tym, że Joseph Ratzinger, zrzekając się stanowiska, znajdował…