Fantastyka · 2 min czytania
SCIENCE FICTION
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Marysia teleportowała się na zakupy do Mega Galerii. Jasne, mogła wszystko zamówić za pomocą strumienia podświadomości, ale lubiła łazić po sklepach i postęp nie mógł tego zboczenia powstrzymać. Niech łazi stara lampucera, będzie chwila spokoju, a Witek takich chwil potrzebował. W końcu ile można się gapić na wielki tłusty zad tej baby, która szumnie nazywała się jego partnerką życiową? Założyła, jędza, blokadę, że żadna kobieta bez jej wiedzy w mieszkaniu się nie pojawi, ale przecież był dwudziesty drugi wiek... Witek nie na darmo był specem od…