Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Sędzia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Sąd skazał winnego na śmierć - powiedział mężczyzna spoglądający na dół z wielkiej mównicy. Człowiek na którego ów facet patrzył zdawał się być zgnieciony wzrokiem sędziego. Był jego przeciwieństwem, ten na górze ledwo mieścił się na małym krześle. Jego tłusta dupa wystawała między szczeblami, zmarszczki i skóra zsuwały mu się z twarzy niczym stopiony wosk ze świeczki. Mężczyzna na dole miał wrażenie, że zaraz na niego spadną kawałki jego skóry. - Proszę. Ja nie chcę... - padł strzał. Mężczyzna miał teraz w głowie dziurę wielkości denka od butelki po piwie. Po chwili padł na ziemie uderzając o nią twarzą, krew rozbryzgała się na wszystkie strony. Teraz był już tylko rzeczą którą należało zakopać dla utrzymania higieny. Sędzia powoli przesunął swoją głowę i skierował wzrok na strażnika. Ubrany na niebiesko, umięśniony facet stał z krzywym uśmiechem na nieogolonej mordzie i patrzył jeszcze w celownik swojego dymiącego gnata. Po chwili wykonał ruch prawą ręką. Uniósł ją powoli pod podzielony podbródek i zaczął go trzeć przy tym zmieniając swoją na wpół zasłoniętą okularami i hełmem twarz w grymas wielkiego myśliciela. Wreszcie po chwili wydusił z siebie: - Zajebałem go, o sprawiedliwy panie. Na sali było cały czas cicho, od momentu strzału jedynie wypowiedź strażnika ją przerwała. Sędzia patrzył na niego, jego ślepia zasłaniane do połowy wałami tłuszczu niepewnie biegały po całej sali. To po trupie, to po strażniku czy publiczności. Wreszcie zatrzymał się na trupie, zamknął oczy po czym powiedział z niebywałą radością:…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Sędzia — czytnik · opowiadania