Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

"Sejan" - Prolog

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

***

Powietrze przeszył przeraźliwy skowyt bólu. Nad rozłożystymi górami chroniącymi w swych potężnych ramionach małe gospodarstwo, powoli szarzało niebo. Skowyt odbił się echem od ścian doliny i zamarł w chłodzie porannej mgły. Drobne ptactwo zaczęło powoli się wybudzać z krótkiej letniej nocy, życie budziło się wraz z wychylającym zza szczytów słońcem, a w drobnych drewnianych zabudowaniach zapadła cisza.

Piętnastoletni chłopiec patrzył przerażony na konającą klacz, która w ostatnich falach sił rozpaczliwie próbowała wydać na świat nową istotę. Jego wuj, Mardil gładził delikatnie ciężko oddychającą klacz po mokrej szyi, trzymając jej głowę na kolanach. Drżała przy każdym oddechu. - Farel! Pomóż jej, ciągnij źrebaka za nogi! - krzyknął na chłopca wuj. Chłopiec podszedł ostrożnie na dygotających nogach do zadu i uklęknął w kałuży krwi która z każdą chwilą stawała się coraz większa wraz z upływającym życiem klaczy. W słabym świetle latarni złapał drobne nogi źrebięcia i zaczął ciągnąć delikatnie. Klacz szarpnęła się desperacko, wierzgając i wyjąc, próbując uniknąć bólu którego doznawała przy każdym ruchu. - Nie mogę – odpowiedział chłopak – Ona za bardzo cierpi. Mardil spojrzał w ciemne oczy klaczy.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"Sejan" - Prolog — czytnik · opowiadania