Psychologia · 2 min czytania
Semafor
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wczoraj rozpoczęła się moja rytualna podróż do własnego ja. Odbywam ją co roku, kiedy nadchodzi czas jesienno-zimowy. Każda wyprawa jest inna. Raz radosna, innym razem sentymentalna. Tego roku jednak przygotowywałam się do niej szczególnie troskliwie. Z wielu względów miała być przełomowa. Najważniejsza, bo tegoroczna. Zapakowałam do wysłużonego już plecaka wszystkie stare zdjęcia i pamiątki. Włożyłam też przeczytane dawno książki, z którymi długo nie mogłam się rozstać. Przyszedł czas na porządki. I nareszcie stanęłam przed otwartymi drzwiami istnienia. Nie zastanawiając się długo wyskoczyłam z pędzącego pociągu życia i znowu, znowu znalazłam się na swoim miejscu. Pod zamkniętym semaforem, na przystanku, gdzie zawsze jest ciepło.…