Horror · 5 min czytania
Sen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nikt nie wiedział jakim cudem Natalia wróciła do zdrowia. Jeszcze przed kilkoma dniami lekarze dali by jej mniejsze szanse na przeżycie niż noworodkowi na samodzielne zoperowanie guza mózgu. A jednak stało się. Stan Natalii nagle zaczął się poprawiać. Żaden lekarz nie mógł wyjaśnić jak to się stało. Wkrótce jej stan był tak dobry że została zwolniona ze szpitala. Natalia zaczęła nowe życie, odświeżyła stare znajomości spotykała się z przyjaciółmi i chodziła do kina. Prawie całkiem zapomniała o swych traumatycznych przeżyciach. Jednak koszmar miał wkrótce zacząć dla niej na nowo. Pewnego dnia wybrała się z koleżanką na zakupy do centrum handlowego. Będąc w centrum Natalia zobaczyła że spodnie które od dawna jej się podobały zostały przecenione. Czym prędzej weszła do przymierzalni by je przymierzyć. Gdy wyszła z kabiny omal nie zemdlała, wokół niej roztaczała się kompletna ruina cały sklep był zdewastowany i wszędzie walały się sterty ubrań. Wokół Natalii nie było nikogo wszędzie przerażająca pustka i cisza jak po długiej wojnie o której czytał w pewnej książce fantastycznej którą niedawno przeczytała. - Czy jest tu ktoś?- zawołała -tu ktoś- odpowiedziało echo. Wokół nigdzie nie było nikogo żywego. Natalia była przerażona. Nerwowo rozglądała się po okolicy starając się dostrzec coś znajomego. Z niemałym strachem zdecydowała się przejść po okolicy i spróbować odkryć co się stało. Gdy wyszła z tego co jeszcze przed chwilą było sklepem ujrzała prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy. Tam gdzie kiedyś była duża i zatłoczona ulica znajdowała się już tylko ogromna kupa gruzu. Jednak nic nie wskazywało na jakiekolwiek ślady walki. Wszystko wydawało się zostać zniszczone w jednej chwili. Szyby w budynkach nie były porozbijane lecz straszliwe brudne jakby nikt nie ruszał ich przez wiele lat. Chodząc tak Natalia wkrótce poczuła głód. Nigdzie w okolicy nie było niczego czym można by się posilić. Natalia miała w kieszeni tylko małego cukierka, połknęła go więc i poszła dalej. Kierowała się w miejsce w którym powinien stać jej dom. Gdy doszła zobaczyła że zostało po nim już tylko kilka szczątków muru i pełno pyłu. Natalia była załamana nigdzie nie było nikogo kogo mogłaby poprosić o pomoc. Kierowała się ku wyjazdowi z miasta lecz natknęła się na dziwny mur który zagradzał przejście. Postanowiła iść wzdłuż niego