Przyjaźń · 2 min czytania
Sen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idą. Ona i on, blisko siebie, nie trzymają się za ręce. Nie wiedzą, po co idą. Nie wiedzą, dokąd idą. Po prostu idą. Nie patrzą na siebie. Rozmawiają zupełnie mechanicznie, żadne z nich nie wie, o czym. Wokół nich pada śnieg. Białe płatki spadają na ziemię, by potem zamarznąć i z pustym dźwiękiem kruszyć się pod ich nogami. Spogląda na jej włosy. Dostrzega, że jest na nich kilka płatków śniegu. Niepewnym ruchem ręki strząsa je z jej głowy. Ona udaje, że nic nie poczuła. Nie rozmawiają już. Tylko idą. Przechodzą przez plac zabaw. Wokół nich dzieci beztrosko, z szerokim uśmiechem na twarzy, bawią się w piasku pokrytym dość grubą już warstwą śniegu. Nagle jedno z dzieci zaczyna płakać, wpadło głową w śnieg. Jego mama, z twarzą bladą, jak ta ściana, podbiega do niego. Oni jednak tego nie dostrzegają. Idą…