Duchy · 2 min czytania
Sen drugi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ciemność otaczała mnie z każdej strony. Nie byłem w stanie określić gdzie się znajduje. Z jednego tylko zdawałem sobie sprawę – to miejsce nie było mi przyjazne. Czułem, że w tej lepkiej ciemności znajduje się coś lub ktoś i obserwuje mnie. Z początku nie czułem strachu. Po pewnym czasie ciemność zaczęła przybierać dziwne kształty. Dostrzegałem przed sobą coś co przypominało bulgoczące bagno. Ciepłe, lepkie, wilgotne i żywe. Bulgoczące bąble były wszędzie – na dole, przede mną i nade mną. Miałem wrażenie, że jestem w jakimś olbrzymim żywym organizmie. Rozglądałem się i starałem dostrzec jakiś szczegół. Nie potrafiłem się ruszyć – to było najgorsze uczucie – totalna niemoc. I w pewnej chwili dotarło do mnie dziwne uczucie – coś się zbliżało – czułem to całym sobą. Co ciekawe, w takich dziwnych miejscach zawsze odbieram bodźce całą powierzchnią ciała. Nie zastanawiałem się nad tym, jakie wtedy…