biografia · 11 min czytania
Sen o Natalii Portman
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Sen o Natalii Portman I
„Panie i panowie! Pewnego dnia zrobiono odkrycie, iż objawy cierpienia pewnych nerwowo chorych mają swój sens. Na tej podstawie ugruntowano psychoanalityczny sposób leczenia. W czasie zaś tego leczenia zdarzyło się, że chorzy opowiadali także o swych marzeniach sennych zamiast o objawach choroby. W ten sposób powstało przypuszczenie, że i marzenia senne mają sens.” Sigmund Freud
Użytkownicy podręczników dzielą się na znudzonych, starannych i dorysowujących. Znudzeni bez celu malują swe podręczniki, pokrywając je trudnymi do odgadnieni inskrypcjami, tacy ludzie zostają zazwyczaj normalnymi przedstawicielami rasy ludzkiej. Staranni nie pokrywają swych książek rysunkami, lecz skrycie podziwiają obce dzieła plastyki książkowej, ci ludzie dzięki wrodzonej dbałości osiągają trochę więcej niż znudzeni. Z tych trzech rodzajów dorysowujący mają największy potencjał, oni starannie dobierają rodzaj narzędzi i miejsce, gdzie wstawią swoją odrobinę talentu, obdarzają zazwyczaj postacie historyczne nadnaturalnym przyrodzeniem lub innymi oznakami nad wyraz rozwiniętego życia seksualnego, dorysowujący zazwyczaj stają się nieudacznikami lub manelami, lecz jeden na milion osiąga wyżyny i dorabia się w przyszłości czegoś dużego na raty np. problemów prostatą.
* * *
„ Jej imię Natali” tak zaczynały się myśli Jana „ Miałem sen, że zapukała do moich drzwi i dała mi swój numer” Jan był ewenementem, będąc ciągle zakochany w jednej osobie od 8 lat. Jego uczucie przekraczało bariery niedojrzałości, nie chodziło o pragnienie czterogodzinnego stosunku z wymarzona istotą, tylko o same z nią obcowanie. Jedynym problemem w całej jego miłosnej obsesji był obiekt pożądania: Natalii Portman, ta znana Hollywoodzka aktorka mieszkała w Ameryce, zaś Jan żył w Polsce, lecz nie widział w tym żadnej przeszkody, ponieważ miał myśl, której się kurczowo trzymał: „ hollywoodzkie gwiazdy marzą o egzotycznych romansach z ludźmi z dalekiego wschodu np. Polski.”
* * *
- No wiesz – powiedział Jan wyraźnie zestresowany – Znamy się tyle i uważam…, że … no …powinnaś … no … to znaczy powinnyśmy się spotkać… gdzieś … poza szkołą. - Co? – Odpowiedziała Weronika z oburzeniem w głosie. - Nie to nic... – Kontynuował Jan – no wiesz … poważnego, ale … ja … chyba się … w tobie zakochałem. Weronika nic nie odpowiedziała.
II
Część 22 / 3
Jan jest typowym dorysowującym, w tym momencie, gdy państwo czytają tą linijkę, Dorysowuje on pokaźnych rozmiarów narząd płciowy Janowi III Sobieskiemu. Znając jego zasługi zmyślnie obdarza go wielkim darem, ozdabiając go przy okazji w Tureckie symbole. Kończąc wątpliwe dzieło, wstawia pod nim duży podpis drukowanymi literami: „Żyje w stałym pośpiechu - pomiędzy grzechem, a spowiedzią z grzechu.” Widać, że Jan lubi historię, kierując się jego mottem: „Każdemu się trochę seksu przyda”, można stwierdzić, że uczynił Jana III szczęśliwym.
***
Pewnego razu, podczas pełni księżyca, gdy Jan spał pod usłanym gwiazdami niebem, przyśniło mu się, że sms’ował z Natalie Portman ( chyba nie trzeba wspominać, że to był jego najlepszy sen w życiu).
Jan Część, co u ciebie?
Natalie Portman Wszystko w porządku, a co u Ciebie?
Jan Wiesz, nie mogę już dłużej tego taić, kocham Cię, musimy się spotkać! Proszę odpisz!
Natalie Portman Też Cię kocham, ale wiesz nie możemy się spotkać, ten świat Cię zniszczy, nie zrozumiesz tego, nie chcę Cię skrzywdzić.
Część 33 / 3
Jan Nie rób mi tego poradzę sobie, jestem silny, raz prosiłem dziewczynę żeby ze mną chodziła przez cały rok, aż zadzwoniła na policję i moi rodzice mieli problemy, ale ona się już nie liczy teraz jesteś tylko ty.
Natalie Portman Jesteś zbyt dobry dla mnie, nie zasługuję na Ciebie, ja nie byłam tak wierna dla Ciebie jak ty dla mnie, byli inni.
Jan Potrafię Ci to wybaczyć, proszę spotkajmy się, przecież jestem mężczyzną idealnym.
Natalie nie odpisała, chodź dalsza część snu była już tylko czekaniem.
*** - I co? – spytał się Maciek - Nic – odpowiedział Jan - I Weronika nie potrafi docenić twojej wspaniałości – śmiejąc się mówił Maciek – Albo ty masz jakiś problem, albo mają one. - Jakie one – wymamrotał Jan - Te wszystkie dziewczyny spotykane prze ciebie, które wydają się ci idealne - kontynuował popijając produkt czekolado podobny colą Maciek – albo ty zakochujesz się w nieodpowiednich dziewczynach albo ich problem tkwi w tym, że przyciągają idiotów. - Dzięki - odpowiedział Ja, oddalając się od Maćka. - Ale jedno ci powiem – krzyknął Maciek do odchodzącego przyjaciela – masz dobry gust.
III
Zachowanie Jana pełne chaosu, nie jest pozbawione sensu, gdy jak on przekracza się granicę pomiędzy światem zmysłowo, a królestwem doznań, pragnie się wyrazić to, co się czuje. Każde dziecko postrzega świat za pomocą świata zmysłów, smakuje słodycze, podziwia ładne obrazy, lecz z czasem, gdy dorasta zaczyna odczuwać emocje związane z różnymi czynnościami, aż poznaje doznania, które odmieniają jego życie. To czyni, że ludzie przestają oglądać „Muminki”, gdyż te obrazy już ich nie interesują i przerzucają się na filmy akcji,…