Inne · 2 min czytania
sen Żigolaka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
1. Prowokacje zawodzą.
Budzę się brudny w czystym ubraniu. Schodzę ze schodów i potykam o coś ciemnego leżącego na przedostatnim stopniu. Kieruję wzrok w dół ale nie widzę dokładnie. Zbliżam głowę i widzę własny cień. - o kurwa! - wybucham - Potknąłem się o własny cień. Teraz już wiem: jestem chodzącą niedorzecznością. Potykam się o coś czego nawet nie ma.
Było bardzo ciemno.
2. Próby zawodzą.
chodzę ze schodów z głową zawieszoną na haku (wolno mi - jestem artystą. Artystą dla samego siebie). Z haka wychodzi drugi hak, tyle że mniejszy, z z niego głowa - też mniejsza. Trzeciego haka już nie ma. Nie ma też więcej głów - moich nie