Filozofia · 1 min czytania
...SENNOŚĆ...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W onirycznej normalności zmęczony świtem wśród chmur czarnych jak śnieg
...słońce zgniłe fioletem smakowało wierzbą na nierzeczywistym wzgórzu i ten śmiech szyderczy zdechł jak pies
w labiryncie skacowanych spraw powstała pustynia i nie wiem dlaczego ten bydlak…