Fantastyka · 4 min czytania
serek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Rano, przy śniadaniu, natknąłem się na ciekawy artykuł w "Science", dotyczący czarnych dziur i teorii mnogości hierarchicznych kosmosów. Według amerykańskich astrofizyków, A. Khubana i W. Smyrra, czarne dziury są "lejami" grawitacyjnymi, przez które jeden kosmos może pochłonąć inny kosmos. Z kolei ten kosmos, który pochłonął już kosmos, może być pochłonięty przez następny kosmos. I tak dalej i tak dalej. Podczas wchłaniania materia i czas pochłanianego wszechświata ulega niewyobrażalnemu wręcz ściśnięciu, ale efekt ten jest widoczny tylko z punktu widzenia obserwatora przebywającego w kosmosie wchłaniającym. Istota przebywająca w uniwersum wchłanianym nawet nie zauważy przejścia przez czarną dziurę do nowego kosmosu. "Istnieją miliardy wszechświatów a jedne tkwią w drugich, a drugie tkwią w trzecich, a trzecie tkwią w czwartych i tak bez końca", ogłosili Khuban i Smyrr. Według ich obliczeń, cała materia wchłanianego przez czarną dziurę kosmosu zamienia się w serek spod napletka jednej z istot zamieszkujących kosmos wchłaniający, czyli "nadrzędny" wobec kosmosu wchłanianego. Pojęcia czasu, przestrzeni i odległości zmieniają się w zależności od punktu odniesienia. Jedna godzina w kosmosie, który wchłonął, równa się miliardowi lat w kosmosie wchłoniętym. Różnice w szybkości upływającego czasu sprawiają, że wchłonięty wszechświat może tak długo trwać i się rozwijać, mimo że jest czymś tak nietrwałym jak serek spod napletka we wszechświecie, który go pochłonął. Dalej w rozważaniach amerykańskich naukowców robi się coraz…