Inne · 2 min czytania
„ Sic itur ad astra”
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nic nieznacząca. Do muru zdobytych przyparta silnym ramieniem. Zgubiona idąc znaną drogą, wprost do środka- ugodzona. Skrywając się w dziele matki Gaji, pozbawiona słów, zamknięta w próżni. Napierając swoją silną szatą, obracała w niwecz całe dzieło radości spełnione. Grą niezrozumienia wyplenił dorastającą sadzonkę ludzkiego ciepła, miłości. Dawne istnienie- rozsiane po najgłębszych czeluściach więzienia umysłu. Być środkiem jądra ciemności ogromu. Najbardziej nikłą gwiazdą w tobole niebios pytania. Taka niewidzialna…Potworem dla samego siebie. Zawinięta, opuszczona, zużyta. Uparcie ciążące, niemiłosiernie duszące, żelazne korale niemocy. Znieczulica. Mgliste opary nadziei wyjrzały z ospałego serca, posłusznie nadal grającemu, na rozkaz biologicznego dyrygenta. Nieświadome ostateczności,…