Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 6 min czytania

Siła Miłości

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział I

Powoli zapadł zmierzch. W powietrzu było czuć jeszcze zapach zimy, jednak stopniowe oznaki wiosny zapowiadały, że będzie ona wyjątkowa. Ziemia pozbyła się już śniegu, nasycona woda pozostawiła po nim kilka niedużych kałuż.Przebiśniegi czerpiąc ciepło promieni słonecznych rozkwitły w pełni wykorzystując zasoby ziemi. Niebo, chociaż lekko zachmurzone,nie psuło pogodnego dnia.

Olivia szła śmiałym krokiem podziwiając piękno powoli rozkwitających roślin. Wsłuchana w przyjazny trel ptaków cieszyła się, że w końcu nadchodzi wiosna. Kochała tę porę roku i zawsze, gdy nadchodziła czuła jakaś energia rozpiera jej ciało. Czerpała z tych chwil jak najwięcej przyjemności.

Przy chodniku spostrzegła przepiękną kępkę przebiśniegów. Nie mogąc powstrzymać się na chwilę przystanęła i zerwała jednego z nich. Uwielbiała ich zapach.Przez moment stała nie myśląc o niczym, jednak zorientowała się szybko, że przecież śpieszy się.

Nie lubiła się spóźniać na ulubione spotkania i sama nie tolerowała tego u innych. Była to cecha, którą najbardziej doceniała ale i denerwowała. Często zdarzało się jej robić coś bez sensu tracąc niepotrzebnie czas,jednak w ostatniej chwili przypominało się jej, że powinna już iść na spotkanie. Stracony czas nadrabiała swoim wielkim zapałem.

Wchodząc na podwórek rodziny Morawskich zobaczyła, że w pokoju Kamila świeci się światło-oznaczało to, że chłopak czeka na nią.

Dom i ogród był duży( tak jak wszystko należące do tej rodziny). Obok dróżki prowadzącej do wejściowych drzwi rosło kilka krzaków jaśminu, więc wchodząc na nią można było poczuć się jak w niebie- tak kojąco działał ich zapach. To były ulubione kwiaty Olivii, miała ich pełno w swoim niewielkim ogródku.

Dziewczyna podeszła do drzwi wejściowych i nacisnęła dzwonek. Po chwili usłyszała lekkie skrzypnięcie otwierających się drzwi a w nich ujrzała Kamila.

Był przystojnym chłopakiem w jej wieku. Chodzili razem do klasy. Chłopak od dawna był przyjacielem Olivii. To właśnie on pomógł jej się pozbierać po nieszczęśliwym związku. -Widzę, ze jak zwykle punktualnie. Czy ty nigdy się nie spóźniasz?- spytał się zapraszając ją do środka. -Staram się- szczerze uśmiechnęła się do niego i podała swoją kurtkę- No to jak, zaczynamy naukę?- spytała a ten skinął głową i poprowadził ją schodami do swojego pokoju.

Wnętrze całego domu było urządzone bardzo elegancko, można rozpoznać w tym rękę stylowego dekoratora. Każdy zakątek domu urządzono nowocześnie jednak można było tam znaleźć kilka epokowych mebli.

Ten dom zawsze intrygował Olivię.Uważała, że urządzony jest ładnie, jednak czegoś mu brakowało.Był zbyt elegancki i poważny. Dziewczyna wiele z tych wszystkich mebli wyrzuciłaby ze względu na to, że są nieprzydatne. Po co komuś antyczny barek z

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Siła Miłości — czytnik · opowiadania