Przyjaźń · 6 min czytania
Siostry Jetrzewskie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kiedy w Zabrzu padał deszcz, a w Krakowie lało, tajemniczym zbiegiem okoliczności na świat przyszły trojaczki - Kasia, Karolina i Viola - siostry Jetrzewskie. Ich matka była piosenkarką. Swoimi wokalnymi popisami pieściła uszy klientów osiedlowego baru o charyzmatycznej nazwie "Pij, i pozwól żyć". Swojego ojca nie znały. Mimo wszystko nie wpłynęło to znacznie na ich rozwój.
Rozdział I:Przerwana lekcja muzyki
Poniedziałek mijał jak zwykle: 2 polskie pod rząd, chemia, francuski, i muzyka. No właśnie muzyka, po tym przedmiocie dziewczyny mogły się spodziewać jedynie kolejnego nudnego wykładu. Ale nie! Pani profesor Bogumiła Olchówka, zaraz po wejściu do sali rozdała ksera z tekstem do piosenki "Chłopy pracujcie!". Dziewczyny zamarły, nigdy wcześniej takiego czegoś na lekcji muzyki nie było. Po odśpiewaniu piosenki przez nauczycielkę, wszystko stało się jasne. Dziewczyny wraz ze swoją klasą Ie miały ten utwór po prostu zaśpiewać. Nic trudnego? Nie w przypadku klasy Ie. Po kolejnym nieudanym wykonaniu tej patriotycznej pieśni, pani Bogumiła zaczęła przepytywać całą klasę ze śpiewu. Kasia wpadła w przerażenie, jej wokalne popisy nigdy nie były zadowalające. Dziewczyna nie wiedziała, co ze sobą zrobić, zaczęła stukać palcami o ławkę. Gdy na sali rozległo się: Katarzyna! do odpowiedzi! Dziewczyna niemal spadła z krzesła. Po otrząśnięciu się chwiejnym krokiem podążyła do biurka pani profesor. Nauczycielka zaczęła grać piosenkę na swoim keyboardzie. Kasia rozpoczęła swoje wykonanie delikatnym altem. Na ustach nauczycielki malował się promienisty uśmiech. Podobało jej się. Nagle ni stąd ni z owąd Kasia wybuchła głębokim basem. Olchówka wpadła w przerażenie. Na jej twarzy nie malowały się żadne emocje prócz strachu. Nauczycielka zbierała myśli. Nagle wrzasnęła. Krzyczała tak głośno, że wystraszyła gołębie przesiadujące na szkolnym boisku. Po paru sekundach krzyku Olchówka tak zdarła swoje struny głosowe, że przez chwilę nie mogła nic powiedzieć. Klasa widząc to parsknęła śmiechem. Olchówka nie wiedziała, co ze sobą zrobić, wybiegła z klasy do męskiej toalety (jak zwykle sobie myląc, zastanawiała się tylko "czemu te umywalki są tak nisko?". Po krótkiej chwili Olchówka wróciła do klasy. Następna w kolejce do odpowiedzi była Viola. Olchówka myślała, że już nikt nie zrani jej artystycznych uczuć... Myliła się. Z początku Violi szło całkiem nieźle, gdyż przez pierwsze kilka sekund słychać było jedynie dźwięki keyboardu. Gdy nadszedł moment utworu, w którym dziewczyna miała zacząć śpiewać, całe dobre wrażenie szlag trafił. Kiedy rozchyliła usta, żaden dźwięk nie chciał z nich ulecieć. Czoło Violi natychmiast pokryło się potem, powieka lewego oka zaczęła energicznie drgać, a gałki oczne zaczerwieniły się z lekka. Wyglądało to naprawdę komicznie. Klasa ryknęła śmiechem, nawet Kasia, której występ nie należał do…