Historia · 4 min czytania
Skarby - Faszystowska niewolnica
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Skarby - Faszystowska niewolnica
Przygraniczny kompleks lasów, ciągnący się nad rzeką Bug - hen daleko, w głąb terytorium dzisiejszej Białorusi. To tędy, biegła strategiczna droga, zasilająca w mięso armatnie teatr wojny w Rosji, niszcząc po drodze, jak wezbrana fala wsie i miasteczka. Etniczne czystki, następujacych po sobie armii i grasujących w lasach band, zostawiały po sobie spalone doszczętnie wsie, których nie miał kto obronić. Małe miasteczko Mielnik, leżące nad wartkimi wodami rzeki Bug, ale, nie o nim będzie tu mowa, a o jednej z okolicznych wsi, leżacej na rozwidleniu drogi Warszawa - Mińsk - Mielnik. Właśnie, w tych okolicach Niemcy, w ostatnich latach werbowali młodzież do pracy, w niewolniczych warunkach w swoim kraju, uzupełniając tym brak rąk do pracy. Napęd wielkiej machiny wojennej trzeba było oliwić, coraz większymi zasobami ludzkimi. Malutka wieś Radziwiłłówka, palona kilkakrotnie przez armię Niemiec, Rosji i rodowitych "partyzantów", których najbardziej mieszkańcy się bali. Byli to sąsiedzi i różne okoliczne męty, jak to na zapleczu wojennym. Wielodzietna rodzina, musiała dać jednego ze swej wspólnoty, młodego człowieka płci obojętnej, celem wysyłki do Rzeszy, "jako prezent" dla rodzin faszystowskich, wyższych oficerów, walczących szczególnie na wschodnim froncie. Rodzina K. wytypowała Marię, która liczyła w roku 1943 siedemnaście lat. Środek pamiętnego lata, dla młodej dziewczyny utkwił, na zawsze w pamięci. Młodsze rodzeństwo, ze łzami w oczach żegnało najstarszą siostrę, która zastąpiła jednego z braci, godząc się na faszystowską niewolę. Pruskie miasto Konigsberg - dzisiejszy Kaliningrad, to tutaj przywieziono polskich niewolników, którzy mieli pracować u bauerów. Pruska rodzina, bardzo żle traktowała Marię, toteż dając posłuch, krążacym pogłoskom o szybkim…