Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 19 min czytania

Skazani

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Skazani”

- Musimy już kończyc, bo nas ktoś usłyszy!- Powiedziała do swego jankeskiego przyjaciela, córka jednego z najbardziej wpływowych ludzi w regionie - Harisha Pathak, bogatego mieszkańca Bombaju, który swojej fortuny dorobił się na ogromnych złożach ropy naftowej, jak także na udanym małżeństwie z Nirupamą. - Wiem, wole nie myśec co by było... Faktycznie, konsekwencje byłyby straszne: siostrzenica Prakasha Karata - komunistycznego polityka, który nienawidzi zachodu, spotykającą się z amerykańskim żołnierzem- musiała uważać na siebie i to bardzo. - Johnie, proszę Cie, musimy cos z tym zrobić! - Myślisz ze nie tego nie wiem? Nawet powiadomiłem nawet Love Commandos*, ale oni mówią ze na to potrzeba czasu, tym bardziej ze Twoja matka to wpływowa kobieta. - musimy to przetrwac…kończe, ktoś zbliża się do mojego pokoju. Zakochani nie wiedzieli, że ten chłodny styczniowy dzień będzie się tak diametralnie różnił od wszystkich innych.

John i Amolika po raz pierwszy spotkali się w centrum handlowym ponad rok temu. John i jego przyjaciele ‘po fachu’ szybko zauważyli gromadkę pięciu ładnych nastolatek ze wzajemnością - Pewnie to żołnierze, teraz z dala od swych dziewczyn szukają zdobycze do zaspokojenia-szybko skwitowała przyjaciółka Amoliki, Amala. - Przesadzasz. - odpowiedziała Amolika – Na wszystkich obcokrajowców patrzysz w negatywnych barwach. - Bo moi rodzice wyraźnie mi powiedzieli co mi wolno, a czego nie! Możemy jedynie skakać ze szczęścia, że umieją za nas decydować w mądry sposób. - To jak mi wytłumaczysz to, że tutaj z nami jesteś? Twój ojciec by się wkurzył, że jesteśmy w takim miejscu i na dodatek ubrane w nietradycyjne stroje. - Zamknijcie się. - uciszyła małą sprzeczkę Kalini. - Ten ciemnoskóry i ten obok niego łysy to całkiem nieźle ciacha. - Zauważ, ze oni wszyscy nie maja ani włosa na swoich łbach. - zaśmiała się Satvari, a wraz z nią wszystkie jej przyjaciółki. Chwila nieuwagi i jakiś wyrostek ukradł torebkę z ramienia Amoliki. John ze swoim przyjacielem Rickiem od razu to zauważyli i szybko pobiegli za napastnikiem. Reszta przyjaciół patrzyła tylko, gdzie podąża ów złodziej, aby w razie konieczności pomóc chłopakom. Facet, który próbował ukraść torebkę, szybko został obezwładniony, a John oddał tą cenną dla każdej kobiety rzecz. - To nie możliwe - powiedziała Amolika, widząc jak John zbliża się do niej. - To chyba twoja torebka. - Och, dziękuje - Amolika zaczerwieniła się i instynktownie przytuliła do dobrze zbudowanego żołnierza. W Johnie coś pękło. Poczuł zapach jej długich, kręconych czarnych włosów, spojrzał w jej ciemne oczy i odpowiedział jedynie: - Nie ma sprawy - ta cała sytuacja była dosyć dziwna, ale za razem magiczna. John w życiu zaznał bardzo mało czułości a co przez to idzie również miłości. Mimo, że coraz rzadziej ae wciąż pamietal siniaki, nieprzespane noce i łzy...wiele łez. Jedynie w wojsku mógł uciec od tego co zaznał w dzieciństwie, chciał zapomnieć o znęcającym się nad nim ojcem, ciągle pijaną matką.Widząc tyle zła chciał uciec, a ucieczka do armi zdawała mu sie najkorzystniejszym rozwiązaniem. - Może panie potrzebują ochrony na dzisiejsze zakupy, co?- zaproponował Jack. - Ależ proszę bardzo - odpowiedziały uradowane dziewczyny. I tak dnia dwudziestego grudnia dwa lata przed jakże tragicznymi wydarzeniami John i Amolika rozpoczęli swoja znajomość. Czas przyjaźni niewiadomo jak przerodził się w stan zakochania i miłości. Niestety, nie minęło pół roku, a o tej znajomości dowiedziała się matka Amoliki i w publicznych miejscach, gdzie spotykali się zakochani pojawiali się niebezpieczni ludzie, którzy tylko obserwowali - do pewnego dnia...

W ciągu jednej sekundy przed oczyma Johna przeleciały obrazy z całego życia, gdy po mocnym wykopie drzwi w jego motelowym pokoju wypadły z zawiasów a w jego skronie zostały wycelowane dwie lufy pistoletu. Amerykanin, nim otrząsnął się z tego precedensu, już leżał na zimnej podłodze jakieś furgonetki jadącej niewiadomo gdzie.

Harisha Pathak, siedział w swoim prywatnym gabinecie - sam prezydent Stanów Zjednoczonych mógłby poczuć się zawstydzony - gabinet owalny w niczym nie mógł dorównać miejsca pracy tego potężnego człowieka. Na ścianach powieszone obrazy m.in. Moneta, przy zachodniej ścianie robiło spore wrażenie ogromne akwarium z rybami, a po stronie przeciwnej zawieszone na ścianie trzy ciekłokrystaliczne monitory. Tylko wtajemniczeni mogli wiedzieć, po co temu biznesmenowi taki sprzęt - gdyby chciał obejrzeć jakiś film mógłby wejść do swojej Sali kinowej, która była usytuowana naprzeciwko tego serca całej rezydencji. Jego żona usiadła naprzeciw niego, dzieliło ich tylko całe ze szkła, nowoczesne biurko. Trzeba było przyznać, ze właściciel jednego z największych złóż ropy naftowej miał gust, umiejąc połączyć elegancje, tradycje z nowoczesnością. Każdy jego bliski współpracownik wiedział, ze najlepsi w kraju specjaliści od architektury przyczynili się do wybudowania tej wielkiej rezydencji wartej czterdzieści mln. dolarów. - Zrozum to, że ta dziewczyna zhańbiła nasza rodzinę i nasz kraj! - powiedziała stanowczym głosem jego oschła towarzyszka życia - Mówisz jakby to była zupełnie obca Ci osoba! Nie zapominaj, ze to moja jedyna córka! - Posłuchaj mnie! Media rozdmuchały wiadomość, ze ta Twoja gówniara jest w ciąży z jakimś jankeskim bachorem!Doktor Falguni bez wahania pokazała wyniki badań. Amolika jest w ciąży i temu faktowi nie zaprzeczysz! Zresztą Times of India** dobrały się do tych wyników i maja niezbity dowód, a Economic Times i Loksatta** już trąbią o tym od rana! - rozłoszczona kobieta rzucała na blat biurka numery gazet. Na pierwszych stronach widniały tytuły: ‘Rodzina Pathak zshańbiona’, ‘Co grozi nieposłusznej córce?’. Harish dobrze wiedział, co jej grozi, i gdyby nie obecność jego zony, od razu by się rozpłakał. - Skąd mamy pewność, ze to dziecko tego dwudziestoletniego żołnierza?! - A kto inny mógłby to zrobić?! Dobrze wiedziała, że sytuacja inaczej wygląda.

Był zimny grudniowy wieczór - Amolika radosna wracała od swojej przyjaciółki, aby potajemnie spotkać się z Johnem.Gdy szczęśliwa wracała do domu, usłyszała podejrzane śmiechy i kroki. - Przewrażliwiona jestem - pomyślała. Wiał chłodny wiatr, ale zakochanej to nie przeszkadzało - nic dla niej się nie liczyło, jeszce czuła ciepło ust swego ukochanego. - To ona! - Myślisz, że dobrze zrobiliśmy przyjmując tą robotę? - Ta kobieta dużo nam zapłaciła za te zadanie, no i nie zapominaj, ze grozi nam ekstradycja do USA. - Dobra już, dobra, ale wolałbym ją zabic niż… - Tamta kobieta musi mocno być wkurzona na tę dziewczynę , skoro decyduje się na tak perfidną zemstę. - Nienawidzę siebie. Amolika obróciwszy się zobaczyła dwóch młodych amerykanów. „Pewnie studenci z wymiany” - pomyślała i poszła dalej. Niestety nie zaszła daleko - poczuła tylko uderzenie w tył głowy, a po około 10 minutach było już po wszystkim - dziewczyna leżała w śniegu, cała zapłakana, obdarta nie tylko z ciuchów ale przedewszystkim z godności.Nie pamiętała, co dokładnie zaszło. Nie trudno było jednak się domyślić…

Wykonała dwa testy ciążowe, aby być pewna na 100%. Poszła do ginekologa, pani Falguni Sachdeva, która oferowała jej pełna dyskrecje. Nie wiedziała tylko, ze pani doktor lubi nadużywać alkoholu ze swoimi przyjaciółmi - miedzy innymi redaktorami Times of India.

Harish Pathak, mimo swojej fortuny, która magazyn Forbes*** wycenił jego majątek na kwotę trzydziestu mld. dolarów, nie był szczęśliwym człowiekiem. Jego ojciec w wieku 25 lat (młody Harisz miał wtedy lat 8 ) musiał zmienić religie - nie był już wyznawca babtyzmu, ale hinduizmu. Spowodowała to sytuacja polityczna, spoleczna i ekonomiczna przede wszystkim. Nowe środowisko, zwyczaje wcale nie spodobały się młodemu, jeszcze nic nie świadomemu, dziedzicowi fortuny. Najbardziej przerażały go honorowe zabójstwa - w wieku 10 lat sam był świadkiem takiej egzekucji i poprzysiągł, ze nigdy nie pozwoli na taki mord na własnych dzieciach. Nie był również zachwycony swoim życiem małżeńskim - Nirupama była kobieta, która narzucił mu siła jego zachłanny ojciec. Oczywiście nie był w stanie pokochać swojej małżonki i dlatego potajemnie miały miejsce zdrady, a to z sekretarką, a to z jego osobistą asystentką. Nirupama wiedziała o nich, lecz nie chciała narażać dobrego imienia rodziny - matka Amoliki była chłodna i surowa kobieta, przestrzegająca skrupulatnie zwyczajów i zasad religijnych, lecz czy była do końca oddana swojej religii? Pathak miał do tego podświadome wątpliwości…

Po 2 minutach po zakończeniu rozmowy z Johnem, do pokoju jedynej córki nieszczęśliwego miliardera weszło pięciu zamaskowanych mężczyzn. Siedemnastoletnia dziewczyna wpierw próbowała uciec przez okno jednak gdy ją schywatli próbowała stawiac opór, ale na nic to się zdało, bo inny napastnik wstrzyknął agresywnej nastolatce jakąś substancje, po której siły jej opadły, a po chwili runęła na ziemie. Ciemność przed oczyma, zdruzgotanie i cierpirnie duszy, cały piekny świat się zawalił w ciągu kilku chwil.

Pathak siedział teraz sam w tym olbrzymim gabinecie, pogrążony w myślach, strachu i łzach. Wiedział, że ta oschła kobieta ma swój przerażający plan i nawet się dowiedział jaki. Pamiętał bardzo dobrze twarz kobiety, która miała stracić życie. Znalazł się przypadkiem na placu w centrum miasta (chyba miasto nosiło nazwę Puna), po prostu się zgubił. Pamiętał dobrze płacz jej przyjaciółki i nadal czuł krew na swojej twarzy, która z taka siła wytrysnęła, ze

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Skazani — czytnik · opowiadania