Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Sklep z kapeluszami - rozdział 4

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Korytarze zamku królewskiego okazały się być urządzone zupełnie bez gustu. Tak przynajmniej stwierdził kapelusznik kiedy straż, na czele z Szalonym Zającem, prowadziła go przed oblicze tutejszego monarchy. Gdy nadszedł czas spotkania się twarzą w twarz z królową Marcowy skakał wokół, jakby czekała go jakaś nagroda za swą chorą usłużność wobec królowej. Oczywiście władca wynagrodzi zającowi jego pomoc, ale zrobi to, jak wiadomo - w swym stylu. Marcowy miał problem z myśleniem „na przód”, w innym razie wiedziałby, że wdzięczność królowej będzie niczym wobec atrakcji jakie zaserwuje mu Astra, jak tylko będzie miała ku temu okazję. Póki co wymaganej sposobności nie było, a ciężkie kajdany na nadgarstkach złotookiej radośnie podzwaniały w drażniący sposób. Przed wizytą u królowej trzeba było dopilnować, by kapelusznik nie miał przy sobie nic co mogłoby stanowić zagrożenie lub ułatwić ucieczkę. Odebranie ekwipunku więźniowi okazało się być problematycznie. Laska kapelusznika ze złotą gałką na końcu zniknęła w tajemniczych okolicznościach po tym jak Astra „złożyła ją” w dłoniach (opierając oba końce na wewnętrznych stronach dłoni). Kapelusz oddała, ale niechętnie, tak samo jak sakiewki i poduszeczkę na igły wyglądającą jak jeż. Przedmioty z namaszczeniem zamknięto w sfatygowanej, ciężkiej skrzyni, będącej na wyposażeniu strażnicy stojącej na jedynej drodze do komnat królewskich. Po zapowiedzeniu przybycia „gościa”, wielkie wrota sali audiencyjnej rozwarły się i wylał się z nich spory tłum ludzi. Wyglądało to tak jakby monarcha nagle przerwał przyjmowanie i wysłuchiwanie podwładnych, by zająć się sprawą nowo przybyłego „gościa”. Kapelusznika, z wyrazem nie zadowolenia na twarzy, doprowadzono w końcu przed oblicze władcy. - Proszę, proszę, kogoż to mogę u siebie gościć? Mój ulubiony kapelusznik – przemówiła władczyni krainy. - Chciałaś powiedzieć jedyny kapelusznik – sprostowała Astra mrużąc oczy. - Tak, tak, wiem. Do…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%