Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

Sklep z marzeniami

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

To był duży sklep z błyszczącym napisem H I P E R M A R K E T. Mimo późnej pory, wielu ludzi przechodziło przez wejściowe drzwi. Jedni wchodzili inni opuszczali już to miejsce ze wzrokiem utwkonym w paragon, sumując, czy aby przypadkiem nie przepłacili za któryś z towarów. Tomek był jednym z nielicznych klientów, którzy nie planowali uzupełniać zapasów na weekend. On szedł tam raczej po to, by się rozejrzeć, z nadzieją, że może uda mu się znaleźć coś ciekawego, a może trafi na jakąś promocję sprzętu audio, o której przypadkiem jeszcze się nie dowiedział?

W środku jarzeniówki świeciły jaśniej niż gwiazdy na zewnątrz, a ich martwe promienie podświetlały różnego rodzaju reklamy i ceny. Większość produktów lśniła, odbijając jasne światło z sufitu, zachęcając do dokonania zakupu. Tomek zatrzymał się przy stoisku z gazetami. Poczyta trochę o muzyce, zanim ruszy w dalszą podróż przez promocje i wielkie obniżki cen tandetnych produktów.

Wziął do ręki czasopismo „Świat Muzyki dla Ciebie” i z zaciekawieniem przeglądał kartkę po kartce. Odkąd pamiętał zawsze chciał być jednym z… nich. Chciał tak jak oni być piosenkarzem. Niestety, nie wyszło. Jak wiele innych osób, nie spełnił swego marzenia. Nie wiedział, w którym okresie swego życia zboczył z drogi prowadzącej do zrealizowania swego marzenia. A może nigdy się nie znalazł na prowadzącym doń szlaku? Teraz już o tym nie myślał, wiedział, że to pozostanie tylko jego marzeniem, o którym wiedzieli tylko najbliżsi przyjaciele, o ile oczywiście nie wyleciało im to z głów.

Minęły trzy godziny, nim przestudiował kilka czasopism o muzyce i poznał ciekawostki z życia farciarzy, którzy mieli na tyle szczęścia by osiągnąć to o czym marzyli od dziecka. Czasami odrywał wzrok od kartki papieru i zastanawiał się, jak wyglądałoby jego życie, gdyby to mu się udało? Czy było by takie, jak sobie wyobraża patrząc na upiększone do bólu zdjęcia jego idolów? Czy miałby piękną willę, szybkie samochody i czy to rzeczywiście dałoby mu szczęście i przyniosło radość jego rodzinie? Najgorsze było to, że pewnie nigdy się tego nie dowie.

Wybrał czasopismo, które najbardziej go zainteresowało, kupił jeszcze parę drobnych rzeczy i ruszył do kasy. Znalazł taką, gdzie stało najmniej osób i cierpliwie czekał, aż kolejka się zmniejszy i zbliży się do taśmociągu by móc wyłożyć z koszyka swoje produkty. Przed nim stało kilka osób. Byli to młodzi ludzie. Kupowali różne rzeczy. Jedni alkohol… no cóż, zbliżał się weekend, inni jakieś odtwarzacze, szczyt najnowszej techniki. Tuż przed nim stał mały chłopiec. Obracał w dłoniach niewielkie pudełko. Była to gra komputerowa. Mały był wniebowzięty i już zapewne nie mógł się doczekać, kiedy uruchomi ją w swym małym świecie, swoim pokoju, z dala od zgiełku, swoich małych problemów i w oddaleniu od swoich… marzeń. Mały przypominał mu siebie, kiedy był młody…

-Ach… - westchnął – ile to osób zamienia swoje marzenia na takie krótkie iluzoryczne chwile radości. – Pomyślał i uświadomił sobie, że kiedyś postępował podobnie…

-Dzień dobry – przywitała go kasjerka, gdy wreszcie przyszła jego kolej uiszczenia zapłaty za pobrane…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Sklep z marzeniami — czytnik · opowiadania