Kryminał · 3 min czytania
Skok
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
{i}Dzień dobry{/i} {u} Krzysztof Szewczyk (fragment programu telewizyjnego „ Wideoteka dorosłego człowieka”{/u}
Mój plan był prosty, ale chytry. Podobno zawsze najprostsze rozwiązania są najlepsze. Jestem zwolennikiem tej teorii. Mój plan był więc prosty jak drut, ale świetny jak pijana blondynka. Nie ma co owijać w bawełnę – był niemal doskonały. Po pierwsze należało się pozbyć alarmu. Nic prostszego, wystarczyło znać kod, który przecież znałem. Po drugie trzeba było uśpić strażnika. W tym celu zakupiłem środki nasenne, które zamierzałem niepostrzeżenie wrzucić do jego kubka z kawą, którą jak wiadomo strażnicy pijają nałogowo. Po trzecie należało otworzyć sejf. Z tym mogły być małe problemy, nie byłem przecież zawodowym kasiarzem, ale liczyłem na łut szczęścia. Kombinacja była tylko sześciocyfrowa, a dopuszczalne próby aż trzy. Po czwarte i ostatnie - ulotnić się z forsą.
Skąd znałem kod alarmu? To proste, sam go założyłem. Pracowałem w firmie, która zakładała alarmy.
Czy miałem alibi? Oczywiście, za kogo mnie macie?! W swoim mieszkaniu zostawiłem włączone światło i…