sport · 6 min czytania
Skok
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Zawody zapowiadały się wspaniale. Trenowałem od kilku tygodni. Rozciągałem się i ćwiczyłem wybicie. Dzień był ciepły i słoneczny. Zawody miały wielką rangę ,odbywały się na stadionie miejskim .Patronem był sam Pan burmistrz. Od kilku godzin nowy miejski stadion prawie pękał w szwach.
Od kilku tygodni trwałem w oczekiwaniu na zawody .Byłem dobrze przygotowany.
Wierzyłem ,że wreszcie mogę wygrać. Marcin ,mój najgroźniejszy rywal nie będzie brał udziału .Pewnie by wziął udział ale został powołany do reprezentacji szkoły na turniej piłkarski ,który był najważniejszym wydarzeniem sportowym festynu. Marcin był starszy ode mnie o rok, ale niższy o jakieś 10 cm. W skoku wzwyż było to bardzo ważne. Kilka razy rywalizowałem z Marcinem na szkolnych zawodach ale prawie zawsze z nim przegrywałem. Marcin ,to w ogóle była nietuzinkowa postać. Miał ładną twarz ,był lubiany i wszechstronnie sportowo uzdolniony .Dobrze biegał ,ćwiczył na drążku ,trenował wioślarstwo i odnosił w nim sukcesy na skalę ogólnopolską a do tego był chyba najlepszym piłkarzem w szkole.
Oczywiście zależało mi na wygraniu zawodów ,na pobiciu swojego rekordu. Chciałem stanąć na najwyższym podium ,być oklaskiwany przez swoich nauczycieli ,rodziców ,rodzeństwo i kumpli.. Będę wyczytany ,cały stadion usłyszy…- marzyłem sobie. Ale mój triumf zobaczy Beata ,najpiękniejsza dziewczyna w szkole a może i w całym naszym mieście ,w której podkochiwałem się w tajemnicy. Dzięki temu przestanę być dla niej anonimowy, wreszcie zwróci na mnie uwagę .Może wtedy ośmielę się zagadać do niej, zaprosić gdzieś…
Wreszcie zawody w skoku wzwyż się zaczęły. Jednocześnie trwał już kolejny mecz turnieju piłkarskiego i były rozgrywane inne konkurencje.
Część 22 / 2
Szukałem wzrokiem Beaty .Była z koleżanką i coś sobie szeptały. Przyszła kolej na mój pierwszy skok, wysokość nie była duża .Wziąłem rozbieg ,wybiłem się i upadłem na materace nie strącając poprzeczki. Patrzyłem ,czy ona jeszcze była. Nie tylko była ale nawet zaklaskała mi ..Czułem się wspaniale… Po kilkunastu minutach zostało już tylko 3 skoczków Z jednym z nich zawsze wygrywałem ,tego drugiego nie znałem. Na kolejnej wysokości odpadł ten ,z którym zawsze wygrywałem Zostało już ich tylko 2.Zwycięstwo i splendor były coraz bliżej a może i dziewczyna….
Na stadionie właśnie kończyła się dogrywka .Nasza reprezentacja grała w finale. Właśnie dobiegł stamtąd niesamowity wrzask radości ,stadion wprost podskoczył.
Właśnie Marcin zdobył zwycięskiego gola na 2 min przed końcem meczu.
Mecz po chwili się zakończył i stadion jeszcze raz radował się zwycięstwem swoich. W stronę skoczni zaczęli przybywać piłkarze ..Szedł i Marcin otoczony wianuszkiem innych zawodników poklepywany a nawet niesiony na…