Inne · 2 min czytania
Skołatane myśli
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czymże jest ciało, kiedy duch w niepokoju pochłonięty? W marzeniach wiekuistych zasnuty, niczym feniks opuszcający nędzną ciała skorupę i szczęściem swym rodzący powłokę nową. Czymże jest ciało, które wiecznie czegoś pragnąc, przyjemności nad obowiązek stawia karze? Duch wiecznie szczęściem omamiony, spogląda chce tylko w dnia bezdeń i widząc w nim uśmiech, skacze ku niebu. Czymjest ta siła, która wiecznie ku ludzkości popycha mnie karze? Jam jest jej częścią? Częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro. Cieniem jest jednak to wszystko, bowiem ilem dac gotowa, aby zamknąc oczy me w orzechowej łupinie i godną stac się uważania kólową przestrzeni nieskończonych, byleby tylko przez duszę móc życiem swym zarządzac. Moje życie jednak to tylko piórko u kapelusza fortuny. A jaka jest…