Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Opowiadania.pl · 4 min czytania

Skrzydlaty baran

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Na pierwszy rzut oka jest szarą myszą. Na drugi zresztą też. "Dziobate" policzki, woskowa cera, przezroczysto-szare oczy i ściągnięte w niedbały kucyk nieświeże włosy, koloru zeszłorocznej słomy. Zero makijażu, widać też, że krew nie krąży sprawnie po tym ciele, bo twarz i dłonie sprawiają wrażenie zastygłych z zimna. Ubranie maskujące - kurtka w kolorze wyblakłego khaki, bura chusta na szyi. Spojrzenie płochliwe, wąskie usta zaciśnięte, jakby bała się, że jeśli uniesie lekko kąciki ust w górę, przyciągnie niechciane spojrzenia.

Staram się nie patrzeć, bo nie chcę jej urazić, ale coś każe mi zerkać co jakiś czas, żeby sprawdzić czy jest w niej jakieś życie. Coś każe mi zerkać, bo wydaje mi się sympatyczna. Ha, najlepiej było uśmiechnąć się, kiedy nasze oczy spotkały się za pierwszym razem - taki niewymuszony, spontaniczny, pozytywny grymas twarzy. Znak, że ją zauważam i że akceptuję jej obecność. Teraz jednak, po wymianie niby niechcianych spojrzeń jest już na spontaniczność za późno. Widzę to, wiem, że gdyby teraz zdecydować się na ten gest, mógłby zostać odebrany jako litość. "No tak, w końcu ktoś mnie zauważył i pewnie rozkoszuje się moją brzydotą, posyłając mi litościwy uśmiech".

Hm... Nagle dzwoni jej komórka. Ożywia się, odwraca lekko i splata nogi tak...wdzięcznie jak elf. Uśmiecha się, cicho mówiąc coś do telefonu schowanego w zgrabnej dłoni. W jednej chwili zmienia się jej ciało - staje się inne - zgrabne, gibkie i tajemnicze. Rysy łagodnieją. Delikatny ale zdecydowany profil twarzy przypomina teraz te z bitych tysiące lat temu rzymskich monet. Na rękawie kurtki wyhaftowany jest skrzydlaty baran - podkreśla zmianę, którą…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%