Muzyka · 1 min czytania
Skrzypek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Codziennie świerszcz na skrzypkach grał za oknem tuż siadywał, trzeba przyznać talent miał słuchacza nastrój on zgadywał.
Kiedy smutek ostrzył swe pazury, ranek leniuch się podnosił, a na niebie żadnej chmury świerszcz o dobry dzionek prosił.
Swym talentem się nie chwalił sercem pięknie grał, na swój los się też nie żalił piękno on pokazać chciał.
Słuchaczy zawsze pełno było ogród życia…