Inne · 2 min czytania
Słabość mocy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Utopiony w okładkach setek podręczników przeciskam się przez dziurkę od klucza, jak najdalej od nienawistnego oka, które tłucze szklane powierzchnie mych decyzji. Zrodzony w świetle latarń, których okolic trawa nie porasta, lecz monolity biurokratyzmu i postępującej urbanizacji, patrzę jak cienie uciekają od swoich właścicieli, a ci dziurawą sieć zarzucają na wyschniętym morzu wiary. Właściwie nie ma już morza. Jest asfaltowa pustynia. Duszny obraz Słońca zamkniętego w betonowych płytach odcina mnie od mojego własnego oddechu…