Duchy · 2 min czytania
Sleeping Awake
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obudziłam się przerażona w nocy. Obudziło mnie rozpaczliwe wycie mojego psa. Drżałam, mimo, że nie było mi zimno. Mrugnęłam kilka razy, pozwalając oczom przyzwyczaić się do panującej w pokoju ciemności. Powoli, początkowo niewyraźne zarysy mebli zaczynały przybierać wyraźne kształty. Nie chciało mi się pić, ale mimo to postanowiłam przejść się do kuchni po szklankę wody. Wszystko, byleby tylko choć na chwilę wyjść z tego pokoju. Od tygodni nie oglądałam niczego innego, miałam już dosyć. Wszscy traktowali mnie jak porcelanową lalkę. Jakbym nie była chora, tylko już martwa. Dobra, przyznaję, ostatnimi dniami było gorzej. A nawet bardzo źle. Ale widocznie dziś w nocy nastąpiło przesilenie choroby, poprawa. Usiadłam na łóżku, chociaż od tak dawna nie byłam w stanie nawet sama bez bólu podnieść głowy. Dla pewności pomachałam ręką i pokręciłam szyją. Nic. Zero bólu. Czyli mogę w końcu wstać. Powoli, pamiętając o tym, że po chorobie nadal mogę być